środa, 28 lipca 2010

Prawdziwa broń i to szturmowa!

Dziś wieczorem poszliśmy z Maćkiem (PSN_ID=ml4300) postrzelać na warszawiankę z prawdziwych spluw. Z emocji trzęsły się ręce, ale o dziwo... nasza efektywność zaskoczyła nas samych - z początku 100%, a potem również... 95% :)

Udało nam się nagrać krótkie filmiki - pozwolili, o ile byliśmy sami na strzelnicy (tj. nie było innych klientów). Udało nam się nagrać strzelanie z Glocka 17, początki z karabinu M4 oraz końcówkę strzelania z M16. 4 panie które przyszły też postrzelać przeszkodziły nam w filmowaniu :)

Poza Glockiem (625 gram) i karabinami, strzelaliśmy jeszcze z CZ85 Combat oraz ważącego ponad kilogram, ale za to delikatnym i czułym na dotyk ;-) spustem Tanfoglio Match (prawie identyko z CZ, cięższy o 15 gram). Amunicja pistoletowa 9x19 mm, a do karabinków - sportowa 5.6 mm (dwa razy krótsza łuska niż w oryginalnej bojowej 5.56 mm - tu, ze względów "trwałości" samej strzelnicy, jak powiedział instruktor - "rozniosło by nam kulołapy").

(pierwsze strzały z Glocka - efektywność 5/5 w sylwetkę!)

A teraz kolej na Maćka - lepsze skupienie w celu

Przesiadka na karabin szturmowy M4 to normalnie poezja. Obaj stwierdziliśmy, że prawie bez odrzutu i strzelało się jak z wiatrówki :) Osobiście twierdzę, że "dziwne" odgłosy karabinów (m.in. M4) w MAG nie wzięły się z nikąd! Nasza M4 na strzelnicy brzmiała dokładnie tak samo.

Maciek z M4 (niestety, instruktor pomachał mi bym nie kręcił :( )

A tu ja z M16.

Instruktor stwierdził, że celniej strzelałem niż z M4. Ba... w M4 wyniki były: 2x6 pkt (poza sylwetką), 1x7 pkt, 6x8 pkt, 8x9 pkt i 2x10 pkt (chociaż, tu nie jestem pewien czy połowa z nich to nie M16, bo tarcze zmienialiśmy). W każdym bądź razie, ostatnie 10 nabojów z M16 to wyniki: 1x7 pkt, 1x8 pkt, 3x9 pkt i... 5x10 pkt :D


Niestety, M16 okryła się złą sławą bo była strasznie zawodna. I niestety, sami tego doświadczyliśmy!


Szkoda, że nie nagrało się jak strzelaliśmy z CZ85 Combat. Mi osobiście strzelało się lepiej niż z Glocka, Maćkowi - odwrotnie. Sam w domu mam replikę CZ75 Compact (4,46 mm BB CO2), jest trochę lżejsza od oryginału (o jakieś 100 gram) i bardzo przypominała 85kę - inny kształt zamka. Może przez to, że jednak się do tego pistoletu "naumiałem" przykładać? A to moje wyniki:




A jeszcze zdjęcie sylwetki: mniejsze otwory to po kulach M4, większe - po 9 mm Glocku i Tanfoglio.


A te "słupki" to łuski kalibru 9 mm :D

poniedziałek, 26 lipca 2010

Battlofieldowy weekend

Maksiek, w sobotę, okupował konsolę. Mieliśmy jechać na quady, ale wiało i lało, więc nikomu się nie chciało. Żona czytała o demonach, a mnie trafiało.

Wtem, przypomniało mi się, że mam jeszcze PieCa. Próba zagrania w STALKERA na lepszych niż "beznadziejne" detalach skończyła się płaczem (z wściekłości!). Dla otarcia łez, wlazłem na stronę Battlefield Heroes, chcąc początkowo ściągnąć gierkę, by podbić sobie "Battlefield Veteran Status".

Jakież było moje zdziwienie, gdy gra okazała się przezabawna i wciągająca! Po chwili, musiałem się pożegnać z graniem, bo przybiegł synek, i widząc kreskówkową strzelankę, przejął sprzęt (oczywiście ja bez żalu odstąpiłem... rzucając się na wolną konsolę :D).

Wymagania BH nie są zabójcze - na moim lapku, ustawiając co prawda 640x480 i "super low details" da się fragować! A zresztą, co będę gadał:


Acha, mam tam postać o nazwie "ezronymius", ale jeśli ktoś gra, i chciałby się sfriendować pod BH - mam xywkę "nimfetaminka" (nie pytajcie ;-))


Bad Company 2
W BC2 rozwijam zwiadowcę. Wcześniej nie miałem zamiaru nawet o tym myśleć, tym bardziej, że szturmowiec, uzbrojony w HK 416 z celownikiem 4x był idealny do wszelkich zadań. No, ale... podjąłem męską decyzję, i miałem nadzieję, że przetrwam snajpera, grając z użyciem M14. Rozczarowanie niestety przyszło dość szybko, gdy okazało się, że jest to broń, której nie można modyfikować. Efektem ubocznym, było takie nabicie punktów snajpera, że odblokowała się chińska, samopowtarzalna snajperka krótkiego zasięgu T88. Na niej zrobiłem już celownik 4x, bo oficjalny, 12x jest dla mnie niegrywalny (dobry na długie dystanse, beznadziejny na bliskie - tu, lepiej sprawiała się już muszka i szczerbinka M14).

W każdym bądź razie, T88 z 4x i jej szybkością bliską karabinowi szturmowemu - już daje radę w pomieszczeniach, mimo piekielnie wielkiego odrzutu. Było fajnie, do wczoraj, gdy odblokował się 4ty z kolei karbinek - SVU.

WOW! Tego właśnie mi było trzeba! Wg statsów, słabszy niż T88. I to wystarcza. Mniejszy kaliber, oznacza mniejszy odrzut i większą kontrolę nad karabinkiem. Pierwsza próba, to przy okazji pobicie własnego rekordu frag per minute oraz efektywności. Załączam swoje statsy:

1 kill = 1 minuta. Poza tym, ma wbudowany tłumik, więc w trybie hardcore się jest bardziej niż niewidzialnym :).

poniedziałek, 19 lipca 2010

Dziecięca logika

Moja latorośl pograła trochę w Battlefieldy, i bardziej niż 1943 podobało mu się multi w Bad Company 2. Ale częściej, wolał obserwować, gdy ja grałem.

Pewnego dnia, przy kąpaniu, z powagą na twarzyczce, zapytał:
- Tato, a dlaczego zawsze jak grasz, to ci twoi przegrywają?

Odpowiedziałem, że czasem mój zespół też i wygrywa, a pewnie wtedy, gdy akurat ja nie gram.

Dziecko, zmarszczyło brwi, i stwierdziło:
- To może nie powinieneś z nimi grać, bo im przeszkadzasz i dlatego przegrywają?

Logika sześciolatka mnie poraziła. Szczękę zbierałem długo z podłogi. Oczywiście przy kolejnej nocnej sesji w BC2 miałem co kilkanaście minut: Your team lost.

k/d ratio mam ostatnio na poziomie 0.63, a wydawało mi się, że idzie mi lepiej (było 0.69) :/

poniedziałek, 5 lipca 2010

Kocham tak grać!

Pojechałem na 3 dniowe szkolenie do Wawy i mnie aż skręcało, że nie mogłem sobie postrzelać. Ba... nie dość, że z uczestników szkolenia - same chłopy - NIKT w nic nie grał, to okazało się, że organizatorka naszych szkoleń - Ania - jest maniaczką multiplayerowych shooterów i właśnie katuje innych w Modern Warfare 2 na PC (w pełnym team playu - z voice communicatorem i trybami hardcore włącznie). Respect! A u mnie - ślinotok, bo nakręciliśmy się oboje, porównując swe doświadczenia z MW2 i innych FPSów, a ja szczerze żałowałem, że nie wziąłem choćby PSP i Medal Of Honor 2 by sobie w multi (na 32 graczy!) postrzelać. Wiem, że w wersji PSP - FPS multi to bida z nędzą, ale na bezrybiu i rak ryba.

Gdy wreszcie udało mi się dorwać do PS3, wpadłem na pomysł, że nagram meczyk lub dwa w trybie hardcore, bo ostatnio tylko tak gram i idzie mi bardzo dobrze. Oczywiście, zgodnie z prawem Murphy'ego, raz, nie było nikogo ze znajomych (w zasadzie to tylko z Maćkiem grywałem ostatnio w hc), to dwa... z początku szło mi beznadziejnie. "Efekt kamery" (występuje też przy próbie nagrania zwierzaków, jak robią coś niespotykanego :-) - kto próbował, to wie).

Wreszcie, jako tako zaczęło mi iść - tematem przewodnim miały być tylko fragi. Niestety, i z tym było różnie. Pierwsze 150 punktów byłem na... minusie, za niezamierzone team kille. Gdy się wreszcie rozkręciłem - drugi mecz - to tuż przed końcem, "unexpected termination" i wyjście gry do głównego menu. Straciłem ze 2000 punktów (!) co u mnie, w trybie conquest jest w zasadzie anomalią. Z reguły jak mam 1000 pkt to się cieszę :D Zanim mnie wyrzuciło, drugi meczyk też wygrywaliśmy.

Zapraszam:

Ze szczegółów technicznych - oczywiście, ruski karabin z drugiej części filmu to AEK-971 Vintovka, a nie jak w filmie stoi - AK94. Pistolet to Grach 443, innego nie używam (21% skuteczność).

Muzyka - Saviour Machine z płyty "Legend II", utwór "World War III The Final Conflict", a na część rosyjską... ukraińska kapela Dub Buk z fragmentem utworu "Tylko nasz ród!" (przetłumaczyłem, bo transliteracja z cyrylicy wygląda fatalnie).

Statsy
Jako zwierzę statsowe, lubię leaderboardy bardzo. To co oferuje strona Battlefielda jest super (w porównaniu z brakiem w MW2 czy pseudo-leaderboardem w MAG).


Ze szczegółów - stuknęło mi 95 dogtagów, a czas grania już na wysokości 34 godzin. Darowałem sobie granie inżynierem. Rozwijam teraz szturmowca. Karabiny to tylko Vintovka (czasem jak gram Ruskimi), co prawda, słabo z nim, bo efektywność na poziomie 9%. Gdy odblokował się FN F2000, szturmowy spadkobierca FN P90, to grałem tylko nim - efektywność na 12%. Kolejny bull-pup, Stug 77, to już konstrukcja trochę cięższa. I stabilniejsza - efektywność 16%. XM8 olałem ciepłym moczem - "X" oznacza "experimental", M8 to oznaczenie finalne tego karabinu, który jest amerykańską kopią niemieckiego HK 36. Żenua..., że broń, której jeszcze nie ma na stanie marines, jest w tej grze na porządku dziennym. A głupiego M4 brakuje (za to jest wyciągnięty z muzeum M16... żenua x2). :D

A z gadżetów. Muszka Vintovki to porażka, więc szybko, jak tylko pojawił się kolimator - tylko w takiej konfiguracji grałem. Dla odmiany, F2000 ma muszkę idealną. Za to, złamałem się, i jak pojawił się ACOG 4x to zacząłem go montować na karabinach, ze względu na to, że czasem trzeba pobawić się w strzelca wyborowego. I o dziwo... na mapie Arica Harbour, w mieście, lokując się na wzgórzach (od strony obozu US), tam gdzie zawsze kampią snajperzy, mogę spokojnie sprzedać fraga snajperowi będącemu na... dachu drugiego budynku w budowie! (ledwo go widać przez 4x). I to mi się podoba, bo karabiny szturmowe mogą spokojnie operować do pół kilometra!

Pif paf!