Z tego co później się dowiedziałem - system zniszczeń w GT5 jest pojawia się stopniowo, z levelu na level by po 40tym poziomie już w pełni odzwierciedlać rzeczywistość (czyli przygrzanie w bandę równa się kasacji pojazdu).
Jakież było moje zdziwienie, gdy będąc na ledwie 13tym poziomie odpaliłem sobie guick race zamiarem zrobienia paru fotek Mitsubishi Lancerowi na szutrowej drodze, gdzieś w Toscanii, późnym wieczorem i odkryłem, że auto jakim rozpocząłem wyścig nie było już tym samym autem po jego zakończeniu!
Rajd przejechałem, wygrałem i wziąłem się za przeglądanie powtórki. I oto co zobaczyłem: subtelne brudzenie się i uszkadzanie pojazdu, co w czasie jazdy, z widoku zza kierownicy było nie do zauważenia! I to nie tylko mojego, ale i współrajdowników również.
(wszystkie zdjęcia są w pełnym HD 1920x1080):

Oto nówka sztuka - rajd się rozpoczął! Lancer to model Premium i na niego składa się pół miliona polygonów (co z resztą widać - ten grill wymiata!)

I z drugiej strony - Lancer jest piękny i czysty. Niezły skok przy okazji.

Skyline to model Standard (on nie będzie się niszczył i brudził). Lancer jeszcze w nic nie przygrzmocił (zwróćcie uwagę na szczeliny w karoserii przy świetle z prawej - są bez skazy... jeszcze)

I zaczyna się. Smugi brudu (przed tylnym kołem i pod lusterkiem i na masce) oraz pierwsze małe uszkodzenia (te czarne trójkąty) - przy lewym świetle oraz na masce. Sam zderzak - w porządku, bo uderzyłem lekko w inną brykę.

A z drugiej strony... zderzak wisi. O jakiś centymetr. Poza tym - brudu coraz więcej.

Mazda RX-7 to również auto Premium. Smuga brudu od lewego przedniego koła aż do tylnego. Poza tym koleś ma bity zderzak z lewej strony. Mój Lancer jest tylko brudny (no i ma te dwa trójkątne uszkodzenia przy świetle)

NSX to też model Premium. Wgniecenia nad obu nadkolami oraz masce dają do myślenia. W Lancerze wyraźnie widać, że zderzak i maska nad lewym światłem przestały trzymać prostą linię i się "rozjechały" (co widać przy migaczu)

Drugie okrążenie trasy w Toscanii - zapada zmierzch to i inne światło. Jak widać, Lancer już trochę przeszedł. Zderzak odczepił się i z lewej strony i to sporo - zwis na dwa palce. Skyline wygląda jak z innej gry - strasznie płaski (niestety - modele Standard w GT4 miały ledwie 4 tysiące polygonów, w GT5 pewnie niewiele więcej)

Ta sama scena ale z innego ujęcia. Lancer zarobił w dupę, więc tylny zderzak się odczepił i wisi.

Niestety, rajd nie trwał tak długo by zgubić całkowicie zderzak, ale niewiele już brakuje.

Piękne zdjęcie. Zwróćcie uwagę na dolną krawędź bagażnika i zderzaka (szczególnie po prawej)
Właśnie takie subtelne zabrudzenia i uszkodzenia wg mnie pokazują klasę tej gry. 5 lat pracy nie poszło na marne, mam nadzieję, że Polyphony Digital będzie dorzucać nowe bryczki w wersji premium by cieszyć oczy... takim właśnie rozkładem. Choć jak dla mnie, 200 modeli Premium jest wystarczające jak narazie.
Wrrrruuuummm!!!!!






