Posty

Wyświetlam posty z etykietą Battlefield 1943

MAGpatia

"Mapathy". "Mapatia". Słowo wymyślone z okazji nowego DLC do Modern Warfare 2, które określa mocne już znudzenie mapą, podsunęło mi określenie na odczucie, jakie mnie dotknęło po powrocie do MAGa, po 3 tygodniach absencji. 8 kalendarzowych tygodni poświęciłem MAGowi (wliczając w to dwie bety). Nie wykręciłem jakiegoś super wyniku, ot, ledwie 31 level. Niestety - gdy wróciłem (z okazji darmowego DLC i weekendu z podwójnym doświadczeniem), gra nie była już taka fajna dla mnie, jak w dniu, w którym porzuciłem ją dla Bad Company 2. Swoją drogą, 6-8 tygodni kalendarzowych to u mnie norma na shootery online. Zawsze sprowadza się to do zachłyśnięcia nowością i graniem w nie non-stop (czyli na ile życie pozwala). I kończę z wynikiem... kilkunastu h czasu gry. Czasem jest to więcej. I zawsze wygląda tak samo - mniej więcej po takim okresie, ukazuje się gra, której nie mogę się oprzeć, mimo wcześniejszych solennych zapewnień - że nic poza tym w co aktualnie strzelam -...

Szybkie wrażenia z Bad Company 2 (vs MAG)

kwik-info o BC2: singiel - wymiata! Wciąga i chcę wiedziec co będzie dalej (intrygująca historia bo zaczyna się (1sza misja) w 1944 a potem rzuca nas na syberię 2010. multi - Maciek ma rację - idealne na szybką grę z doskoku. Pojazdy i rozwalanie środowiska - miodne. Mapy - wydłużone "drogi" - jest sens w trybie rush, przynajmniej nie ma tego irytującego latania na około jak w MW2. A warto poczekać (w pojeździe) na innych graczy, bo np. w czołgu mieści się ile... 4 graczy? Driver, wieża, i sponsony z gunami po bokach. gfx - jest ładna, ale na poziomie 1943, czyli nic super-duper. Poza paroma bajerami z filtrami, to gfx w MAGu nie ma się czego wstydzić. W BC2 często zdarzają się "uwięzieni" w teksturze, co wygląda mega irytująco, jeśli ze ściany dystają ręce z karabinkiem z którego cię właśnie zabili. Pod tym względem, najlepiej prezentuje się... MW2 gameplay - z tym jest jak z każdą grą. Musi mieć haczyk, i BC2 go ma. Grafika stawia na mocno kontrastowe cieni...

MAG - wreszcie!

MAG miał się pojawić w sklepach 29tego stycznia. Po obiadku skoczyłem do MM i Empiku. Mega rozczarowanie! Stany magazynowe - 0! Nie wiedzą kiedy będzie. Rozczarowanie narastało coraz bardziej. Tuż przed wyjściem z roboty, coś mnie tknęło, by sprawdzić ofertę allegro. Jedną z najtańszych (155 zł vs empikowe 209 zł!!) była oferta Game Over z... Łodzi! Z dopiskiem JUŻ JEST. Więc ja za telefon i... 2h później, w domu, zdarłem celofanik ze swojego egzemplarza MAG. Drugi położyłem na półce - czeka na Skippera. Wieczorkiem mogłem się wreszcie dorwać do gierki. Ściągnął się 37 megowy patch, a potem powitał mnie ekran powitalny, by po chwili... przełączyć się na film wprowadzający w świat MAGa. Smacznie! Przy wyborze frakcji - można zobaczyć filmiki reklamowe każdej z korporacji. Mimo, że interesował mnie Valor, obejrzałem filmiki wszystkich. Ze wstydem muszę przyznać, że reklamówka Valoru była najbardziej... przaśna. W porównaniu z "teledyskiem" SVER czy powerpointem Ravenu, Valo...

Styl grania cz.2 i statsy w różnych grach

Spróbowałem pograć na nowych stylach - niestety, nie idzie mi. Bez lekkiej wagi i maratonu czuję się jak mucha w smole. Jedyne z czego zrezygnowałem to "zakłócanie" - wolę mieć "komandosa" bo nie ma obrażeń za upadki z wysokości. Alleluja i do przodu! Odblokował mi się heart beat sensor - wziąłem więc podwójny gadżet, by mieć to i tłumik. I od razu poszło... gorzej. Tragedia po prostu - nie mój styl grania. Masakra i męczeństwo. Ascheron wreszcie się obudził z zimowego snu i zapowiada powrót do SOCOMa. Ja, w sumie - doczekać się nie mogę, bo troszkę MW2 zaczyna mnie męczyć. Mapki mi się opatrzyły, również ten dziki "rush", nawet przy trybie Dominacji (cele) czasem mnie męczy. Sam SOCOM - tym razem bez stresów, tylko w trybie z respawnami. Ascheron stwierdził, że stres to on ma w pracy, po co go przenosić na głupią rywalizację o coś tam w grze. I ma rację! Nawet na forach MAG rozgorzała dyskusja, czy będą leaderboardy personalne, czy tyl...

i co dalej?

Przetrzymałem nawał hype'owy związany z Modern Warfare 2. Ba, nawet się na to obraziłem. Przez cały czas żyłem w błogiej nieświadomości, i nie wiedziałem, że w wersjach konsolowych multiplayer jest tylko na 18 graczy max. Byłem przekonany, że wzorem innych gier - będzie to standardowe 32 graczy, i że 9vs9 dotknął tylko PeCetowców. Bo ja nie lubię gier z małą ilością ludzi. Trochę mnie to przeraża - im mniej ludzi w oddziale, tym większa odpowiedzialność :-) Oczywiście, nie jest tak źle ze mną, bym unikał małych meczy. Najfajniej grąło mi się ostatnio w SOCOM'a gdzie, na duuuużej mapie Crossroads, w nocnych warunkach grałem 6 vs 8. Które w pewnym momencie przerodziło się w potyczkę 3 vs 5. I ja byłem jednym z tych 3. I... wygraliśmy! Nie jeden, a 3 mecze pod rząd. Nie powiem, bosko było. Jak sobie to przypomnę i porównam z gehenną ciągłych respawnów w mechach 16 vs 16, to zaczynam przekonywać się do MW2. Pociąga mnie mimo wszystko " najlepsza na świecie liga multi ", ...

Nie wierzcie recenzjom... Najlepiej wydane 99 zł.

Padam ze zmęczenia (dziś obudziłem się o 4:45 rano i nijak nie mogłem usnąć, ba nawet konsolkę sobie tuż przed szóstą odpaliłem z nudów...). Jest 13 minut po północy. Padam, a mimo to, wiem, że przez dłuższą chwilę - nie zasnę. Nie zasnę przez... SOCOM: Confrontation Dziś szperałem po sieci w poszukiwaniu newsów o M.A.G. (Massive Action Game). Tak, tej na 256 graczy, FPP-shooter, tylko na PS3. Dowiedziałem się dużo - gra wprowadzi nową jakość w ten gatunek gier (m.in. elementy zarządzania). Ludzie ostro newsy komentowali. Dość dużo było w komentarzach o SOCOM. Zaintrygowany tym oraz tym, że producent M.A.G. był autorem gier z serii SOCOM, postanowiłem sprawdzi - o co chodzi. To taktyczny shooter TPP. Widok zza pleców. Brrr... pomyślałem. Makabra. To, co mnie wkurzało w Metal Gear Solid 4. Ale nic to. Obejrzałem jeden filmik. Pomyślałem tylko: "ożesz ku...!!!". Odpaliłem drugi filmik: i prawie popuściłem. Na wariata zacząłem sprawdzać recenzje. Oceny 6/10, 7/10 n...

Plaża, słońce, miła bryza od morza...

Obraz
Od jakiegoś czasu, Skipper marudził mi, że piszę o pierdołach, zamiast o starej dobrej walce pvp. Ja mówię - spokojnie, co się odwlecze to nie utonie. Od tygodnia z hakiem bawię się setnie grająć w Battlefield 1943. Megafun! Co z tego, że tylko 4 mapy ("panie, jak grałem w Warhawka to 10600 killi zdobyłem na nastu mapach"), co z tego, że uproszczone łażenie i strzelanie ("e panie, bida. W porównaniu z CoD:WaW to nuda jest, bo za mało dynamiczne"), ale właśnie może przez to - tak fajnie mi się gra. W pierwszym odczuciu - jak Saints Row 2, tyle, że z widokiem FPP. Nawet w pojazdach (choć można włączyć TPP). Akcja toczy się na wyspach Pacyfiku: Wake Island, Iwo Jima, Guadalcanal i Coral Sea. Piękna pogoda, błękitny ocean, palmy (do czasu, aż ktoś nie zrówna ich z ziemią). A my - biegamy, latamy, pływamy w pław, pływamy na łodziach, strzelamy z zamontowanych tu i ówdzie karabinów maszynowych lub działek przeciwlotniczych, jeździmy jeep'ami oraz czołgami. Świat zbli...