Posty

Wyświetlam posty z etykietą Wiedźmin 3

Krew, pot i łzy

Obraz
Doświadcza mnie los okrutnie, oj doświadcza! Droga przez mękę, narastająca frustracja, gniew, chęć ciśnięcia padem o ścianę i... na samym końcu, mega banan na twarzy :D To jest gra! Gra, w jaką dawno mi nie było pograć. I nie chodzi tu o poziom trudności jaki wybrałem (choć ten jest jak wisienka na torcie). Co z tego, że łażę głodny, pokrwawiony i byle ghul mnie kopnięciem posyła do Val-Haa-Lli, bym godnie reprezentował świat, gdy nadejdzie białe zimno i nastanie Raag-Naar-Ogh (z pamięci mej piszę, a poza tym w Temerii i tak większość luda nieczytata jest...). Za każdym wszak loadingiem, postanawiam sobie. że tym razem będę pamiętał o tarczy, o odpowiednich olejach, o blokach, odskoku i zmianie Znaków. A gra nagradza mnie... niespodziewanością . Owo zjawisko to nic innego, jak lekka zmiana tego czego się spodziewamy w... niespodziewane. I dlatego durne wilki w południowych odstępach półwyspu na Velen pokonywałem 10 razy. Tak, jak wreszcie z nich wypadło mięso, jak pokonałem ósmego wilk...

Ten świat żyje!

Obraz
Parę kolejnych godzin minęło i wylądowałem w prowincji Velen. Biały Sad opuściłem zostawiając jedno z miejsc nieodkryte (na środku rzeki, gdzie utopce topiły mnie praktycznie natychmiast). Pomyślałem, że może tam kiedyś wrócę jak poznam sposób na utopce w ich naturalnym środowisku. Tak się złożyło, że po kilku pobocznych misjach byłem wiedźminem rannym i notorycznie głodującym. Wyprztykałem się z jakiegokolwiek jedzenia i już dawno zaakceptowałem fakt, że surowa wątroba wilka jest całkiem pożywna - swoją drogą, dlaczego w grze mimo ognisk w obozach, i mięsa nie można upiec?? Na dodatek, wilki i psy które tam spotykałem, po ubiciu zostawiały po sobie "psi smalec", a ja potrzebowałem zjeść... cokolwiek! W karczmie doszło do bitki, więc karczmarz kazał mi się ulotnić i z handlu... nici. Przy trzecim queście, który wykonałem w 95% i... resztek sił nie starczyło, ghul posłał mnie w zaświaty. Cholera jasna! Znów od początku, bo przecież zapomniałem o save! Okazało się, że nie, lo...

Pierwsze wrażenie... wooow!

Obraz
Wiele różnych rzeczy napisano ostatnio o Wiedźminie 3 Dziki Gon. Różnych. Na growych portalach odniosłem wrażenie, że "60hz&PC@ultra" dominowało, przebijane nieśmiałymi zachwytami nad samą grą. A ja po prostu powiem: wow. WOW! WOOOOW!!!! Przede wszystkim, to wiedźmin. Pamiętam, jak w Fantastyce pojawiały się kolejno opowiadania o Wiedźminie. Pewnym rozczarowaniem była "Droga z której się nie wraca" bo... nie była o wiedźminie, ale za to umiejscowiona w tym samym świecie (a jak się później okazało - o matce Geralta). Powoli, geografia świata, jego niuanse kulturowe, polityczne, wreszcie nieziemska fauna i nieludzkie rasy rozumne stawały się dla mnie czymś, bez czego kanon fantasy nie istnieje. Niedawno zupełnie, przypomniałem sobie ten świat rzucając sobie na uszy genialne audiobooki - słuchowiska. Świat ożył. A wczoraj, gdy wreszcie mogłem odpalić grę Wiedźmin 3 - ożył dla mnie w pełni! Wersja na PS4 oszałamia ferią barw, oszałamia tym co na ekranie, tym ...

Pełne zanurzenie w świecie gry

Obraz
Niewiele jest gier, które u mnie wywołują szybsze bicie serca. Tzn. mam na myśli takie, o których choć wzmianka, a ja już zaczynam się ślinić i zaczynam mieć chcicę na granie. Jedną z takich gier jest seria Killzone. Dziś, natrafiłem na takie arcydzieła - obrazy wiszące na ścianach, gdzieś na Helghanie (podobno z Killzone 2), w którejś misji. Socrealizm pełną gębą ;-) Pomyślałem sobie właśnie, że może mój ojciec namaluje mi do domu coś podobnego... choć może się takie dziełko nie spodobać mojej małżonce ;-). Wracając do tematu - w świecie Killzone jest coś co przyciąga mnie jak magnes - mroczna przyszłość, konflikt, "wieczna wojna", być może to samo, czego zawsze szukałem w Warhammer 40000 - społeczeństwo o charakterze imperium, totalitarne, okrutne, ale gdzieś w głębi - osamotnione, na dnie, bliskie katastrofy i walczące o przetrwanie. I zawsze odrealnione, umiejscowione w świecie alternatywnym, fikcyjnym. Tak jak Imperium Człowieka w Warhammer 40000 i genialna...