Posty

Wyświetlam posty z etykietą Lost Planet 2

Mięso armatnie

Ascheron wyjechał mi wczoraj, że nie ma zamiaru być mięsem armatnim i to w grze, która jest TPP. Chodziło o Lost Planet 2. Zachwycam się ostatnio tym hard-Sci-Fi tytułem, ze względu na kampanię singlową, którą odbieram z takim samym zachwytem, jak w film "Starship Troopers" na podstawie książki Roberta A. Heinlein'a "Kawaleria kosmosu" (z lat 70tych bodajże). Ludzie na obcej planecie kontra robale. DUŻE robale. Parę postów wcześniej pisałem o multi w LP2, jako tym czymś, co w ogóle zwróciło moją uwagę na tę grę. Wczoraj, dosyć gwałtownie zmieniłem zdanie o 180 stopni. Bez bluzgów, nie mogę się szczerze odnieść do tego "doświadczenia". O ile singiel jest naprawdę zachwycający i wciągający: fajnie wyreżyserowane cut-scenki (normalnie - Metal Gear Solid 4 mi się przypomniał) oraz sam gameplay (z otwartym co-op'em do 4 graczy), który przypomina czasem inny produkt Capcomu - Monster Hunter, a to dlatego, że w obu grach występują potworni...

Zarobiony jestem... ale coś ugrałem

Obraz
Na szybko. Wczoraj padłem po przyjeździe z Warszawy jak III Rzesza i spałem aż do 1:00 AM. Potem oczywiście bezsenność. By nie pobudzić rodzinki, cichutko odpaliłem konsolę i chciałem się tylko zmęczyć by spać dalej. Nie udało się. Kimnąłem dopiero ok w pół do 4tej. Z nudów, sprawdzałem demka, które kiedyś się ściągnęły. Głównie multiplayerki. I natrafiłem na takie oto cudo: Lost Planet 2 Powiem tak, wciągnęło mnie niesamowicie. Kiedyś odpaliłem demko singlowe, ale w nawale innych gier, znikło mi z pola widzenia. Bo teraz, po prawdzie, BC2 mi się przejadł. A oto fragment singielka, z laskami :) (btw, jest gigantycznie fajna kustomizacja postaci w multi!): A na zakończenie, panienki z gun'ami, czyli "the best of IDF" (Israeli Defence Forces - nie ma to jak pobór, niezależnie od płci :D) A tutaj, reszta tych cudowności :) i do źródeł: * Rok z życia 18-letniej Izraelki * Naładniejsza armia na świecie