Posty

Wyświetlam posty z etykietą gry

The Division 2 - moje wrażenia z pierwszej bety

Obraz
Informacje o możliwości zapisania się do bety The Division 2, za darmo, bez preordera,  potraktowałem początkowo jako nie, nie ma szans, więc szkoda mojego czasu na rejestrację…  ale w sumie kliknąłem w link. Gdy okazało się, że rejestracja była bardzo krótka, to pomyślałem j.w. z dodatkiem łatwo poszło, nic z tego nie będzie. Aż pewnego pięknego lutowego dnia dostałem info, że będę mógł zagrać! Gotowi?! No może, nie aż z takim entuzjazmem, jakby mogło się wydawać, ale poczułem się w obowiązku sprawdzić. A to wywołało ciekawość, oczekiwanie (dałem znać synkowi, by zapuścił ściąganie na konsoli) i entuzjazm (że sobie pogram wieczorem)… ...zgaszony od razu tym, że serwery nie działały (albowiem piątek, 6-tego lutego był to dzień, w którym sprawdzałem). Oczywiście sprawdziłem wpierw Twittera i pół internetu, zanim zajarzyłem, że 7-my jest w sobotę. A za to w sobotę, gra uruchomiła się szybciutko i mogłem po chwili łazić po kostki w wodzie, na jakimś trawniku w okolicach...

Czy powrót do pisania bloga to dobra rzecz?

Obraz
Witam ponownie po ponad dwóch latach. W świecie gier to na pewno, a u mnie też wiele się przez ten czas wydarzyło, ba nawet popełniłem kilka blogów (o grach i nie-grach), lecz nie przetrwały one próby czasu. Wspomniany w poście zamykającym niniejszy blog - nowy angielskojęzyczny blog o EvE Online ( deadmentellnotells ) stał się ofiarą własnego tytułu: nie grałem jako pirat, to i nie było o czym opowiadać. A trzy części opowieści o No Man’s Sky opublikowane na ppe.pl to było wszystko, na co się zdobyłem. Mix życia oraz rozczarowania stanem gier w 2016 spowodował, że coś we mnie pękło. Pękły różowe okulary, a do zapowiedzi firm growych zacząłem podchodzić jak pies do jeża. Choć czasem dawałem się ponieść hype’owi, ale albo szybko się uwalniałem, albo wprost przeciwnie, rozczarowanie przychodziło szybciej niż pełna gra ;) (będzie o tym post). No właśnie - deklaruję tu powrót i wierzę, że to ma sens (bo chcę coś powiedzieć światu). Czy Wy też tak uważacie? Myślę, że kilkoro z Was ucie...

The Division - wrażenia po 120h grania

Lol, nie ma to jak odkryć tekst, który utknął w niepublikacji  ;) Ostatnio łapię się na tym, że coraz częściej myślę o powrocie tu (bo mam tyle rzeczy o świecie gier do powiedzenia). A tu taki przypadek ;) Tym bardziej, że jedyną grą w 2019, na którą czekam to dwójka, tej części pierwszej, o której 3 lata temu (!!!) napisałem. Oto więc głos przeszłości (a godzin było ponad 150...) [2016-04-25] Tom Clancy's The Division jest grą, która już przed startem wzbudzała masę kontrowersji wśród graczy. Że miała się nie udać, że będzie wydmuszką, bug-festivalem, że jak i inne tytuły Ubisoft, będzie typową ubigame . Trzeba przyznać, że drugi miesiąc swego żywota kończy trochę połatana i w odmiennym stanie, niż gdy objawiła się 8 marca. I zjadła mi 120 godzin ponad, co przy tak krótkim terminie, dla mnie, człowieka bardzo zajętego jest nie lada wyczynem. Efekt tego, jak bardzo mi zajmowała resztki wolnego czasu widać - ten blog ucierpiał przez te tygodnie, opuszczonym będąc. ...

Battlefield 1 - wrażenia

Szczerze mówiąc miałem spore wątpliwości dotyczące BF w czasach WW1. Z drugiej strony, kolejny BF w czasach bieżących to byłoby już za dużo. Byłoby mi również trudno odnaleźć się w BF w "przyszłości" (lasery? nieeee!). Okazało się, że WW1 pasuje do BF niebywale dobrze ;-) BF1 od pierwszego odpalenia wrzuca od razu w wir WW1 z całym jej klimatem (pierwsze misje w single). Prolog jest fantastyczny, podobno później single trochę siada, ale pierwsze wrażenie ma się tylko raz i jest ono rewelacyjne. Kampania jest dużo, dużo głębsza niż ratowanie świata w kosmosie a'la CoD itp. Warto sobie zarezerwować z 1h przy pierwszym odpaleniu gry, właśnie na złapanie klimatu. Naturalnie kampanię można przerwać i skoczyć do multi co też po relatywnie krótkim czasie uczyniłem ;-) Pierwsze wrażenie w Multi - to jest normalny Battlefield. Jest trochę inny interfejs - ale są typowe squady, squad liderzy, cele, oznaczanie ich, klasy itd. Jest jednak sporo fajnych zmian, które lepi...

Nie zniknąłem!

Być może wielu z Was straciło już nadzieję, że cokolwiek jeszcze pokaże się na tym blogu. Ot, życie ;) A na poważnie, bardzo intensywne zmiany ostatnio przechodzę i na pisanie o grach czasu praktycznie nie starcza. Przyznam też, że straciłem trochę serce do prowadzenia bloga... Ale spokojnie, nie jest to post pożegnalny! Choć zmieniłem trochę formułę publikowania - tak, zmieniłem, bo piszę gdzie indziej. Tzn. zacząłem niedawno pisać, niesiony trochę falą hype-hejtu na temat No Man's Sky. Nie wytrzymałem, i coś napisałem. Raz, potem zachęcony odzewem i gdy tylko znalazł się wolny slot czasowy - drugi raz. Aż wreszcie i trzeci! Zapraszam do lektury: No Man's Sky - bezkresny ocean swobodnego grania  (2016-08-08) Moje pierwsze 28 godzin w No Man's Sky  (2016-08-22) Kwestia prawdopodobieństwa  (2016-09-18) Nie obiecuję, że będą kolejne wpisy ;) A jak będą, zadbam o to, by pojawiła się stosowna informacja i tu. Do miłego! :)

Civilization 5 - Zwycięstwo poprzez dominację

Obraz
Zorientowałem się jakiś czas temu, że na tym blogu opisałem choć jednym postem każdą Cywilizację w którą grałem, oprócz tej najważniejszej: Civilization V. Czemu najważniejszej? Gdyż tej grze poświęciłem grubo ponad 350h (jeśli nie więcej, bo nie zawsze grałem, będąc na steam online). Od momentu premiery, tj. na jesieni 2010 roku rozegrałem w niej kilkadzieścia (-siąt?) gier, każdej poświęcając grube godziny. I to mowa o wersji podstawowej (posiadaczem wszystkich DLC stałem się niedawno, z okazji x-mass mega wyprzedaży na steam ;)). Nie zawsze udawało mi się wygrać. Często moje cywilizacje nie wytrzymywały próby czasu. Czasem grałem sam, czasem z synem, w trybie hot seat. I zawsze były to emocje - jak teraz się rozwinie? Czy przetrwa próbę czasu? Ostatnią grę w wersji podstawowej zagrałem Rosją, ale udawałem, że to Polska (na szczęście nasz kraj oficjalnie pojawił się w Cywilizacji - w DLC Bogowie i Królowie, AFAIR, więc już "udawanek" nie trzeba robić). Zawsze ustawiam...

Jaki prezent kupić (sobie) na Dzień Kobiet?

Obraz
Pograłem całe 5 godzin w the Division open beta, a potem pojechałem w góry by szaleć na desce :) Dziś siedząc na obitej dupie i przygotowując się do ostatniego dnia białego szaleństwa, postanowiłem wreszcie zebrać do kupy moje wrażenia z tej gry i opowiedzieć Wam, dlaczego chcę tę grę na premierę! A przy okazji, kupię sobie pierwszy w życiu prezent na Dzień Kobiet (bo wtedy jest premiera The Division) ;-) Open World MMORPG (tak jakoś...) The Division to mmorpg, czy się komuś podoba czy nie ;) Cechy tej gry, jej konstrukcja nie pozostawiają złudzeń. Nie jest to gra z single kampanią i trybami multiplayer. Nie jest to "nowojorskie" the Destiny, bo tamta gra miała singlową kampanię z elementami kooperacji oraz zupełnie oddzielone od gry tryby multiplayer, którym bliżej było do Call of Duty niż do zmagań w mmo które znam. The Division można grać i solo i w kooperacji i walczyć z innymi graczami - praktycznie wszystko w tym samym miejscu, na tej samej, wielkiej mapie - ot, wy...

Eve Online - Poradnik cz.4 - Tankowanie tarczą

Obraz
Na wstępie - to chyba najdłużej publikowany post EvE(r) ;) Napisałem go na początku września, potem miałem coś dopisać i tak jakoś zeszło się... parę miesięcy. Uznałem, że jednak wartość dla zaczynających przygodę z EvE może on mieć, więc publikuję go. Może nie jest pełny, ale część wiedzy praktyczniej niesie! ----------------------- wrzesień, 2015. Dziś poradnik pisany. No, może nie do końca, albowiem film z części 4 wisi już od dłuższego czasu na yt, więc dla porządku załączam go. A jako, że minął już okres triala mojej ćwiczebnej postaci Bilbo Odkrywca, to póki co - nie będzie poradników z Bilbo w roli głównej. Niemniej, by nie było próżni ( jak to, zaczął a nie kończy??? ) kontynuuję poradnik w formie pisanej. Tematem będzie tanking . Czyli innymi słowy obrona naszego statku przed atakiem. Podstawową aktywnością postaci nowej jest przede wszystkim zapoznanie się z grą, stąd skupię się przede wszystkim na lepszym niż na filmie poniżej podchodzeniu do anomalii, które mogą stać...

Fallout 4 - pierwsze wrażenia

Obraz
Fallout i jego post-apokaliptyczna retro-przyszłość jest ze mną od samego początku, czyli od pierwszej odsłony gry " od graczy dla graczy" , jak dumnie głosił napis na pudełku Fallout RPG wydanej w 1997 roku. Po pierwszej godzinie z Fallout 4 miałem chęć lecieć i pisać pełen zachwytów post, jak to wszyscy kłamią w recenzjach, bo przez nich i przez hejterów wylewających hektolitry nienawiści na grę, Bethezdę i tych graczy, którzy ośmielili się pisnąć, że gra jest fajna - to moje zainteresowanie grą spadło tak bardzo, że prawie sobie ją odpuściłem. Dzięki dobrej cioci mojego syna, wiem, że byłem w mylnym błędzie. Retro-przyszłość Po raz pierwszy w historii tej gry, dopiero w czwartej odsłonie w intro dowiadujemy się jak potoczyła się linia czasu w świecie Fallouta. Wiadomo już czemu ludzkość poszła w kierunku atomu i czemu w 2077 mamy przyszłość rodem z serialu Jetsonowie. Genialne wprowadzenie w grę, szczególnie dla wszystkim, którzy jakoś ominęli F1, F2, FT:BOS, ...

The Division - moje oczekiwania

Obraz
Machina hype'owa się rozpędza, a jej koniec nastąpi 8 marca. Wtedy światło dzienne ujrzy najbardziej chyba oczekiwana przez miłośników post-apo-mmo-rpg-sandbox-shooterów ;) gra jaką jest The Division . W sieci jest masę materiałów video (szczególnie po zniesieniu bana na publikację materiałów z wersji closed beta z grudnia), a za chwilę wystartuje otwarta beta na wszystkie platformy. Ja poczekam na pełną wersję. Tak, jestem najarany, ale nie chcę ersatzu w postaci "demo" bo wiem, że grę kupię. Zdążyłem naoglądać się gameplay'u, zgromadziłem wiedzę i wiem, że mimo paru mankamentów - to będzie to. Co mnie przekonuje? Otwarty świat i to tak prawdziwie otwarty: wychodzimy z bazy wprost na tereny pve, a potem możemy dojść do strefy pvp. Bez przerw, długich loadingów, zbędnych menu itd. (czyli - nie jest to Destiny, a raczej takie małe EvE na piechotę) Solo/team based. Z tego co już wiem, to gra w pve będzie możliwa solo lub z zespołem 3 przyjaciół. Poziom tru...

Darmowe Blacklight wciąga - w weekend gram tylko w to

Obraz
Gdy pisałem zajawkę o Blacklight Retribution to nie przypuszczałem, że  mnie ta gra tak wciągnie. Serio, jestem zdziwiony bo mam w co grać, a tu proszę - multiplayer w typie Call of Duty (w zasadzie BR to cyberpunkowa wersja CoD'a zrobiona pod względem gameplay'a lepiej niż oryginał). Widocznie, mam taką potrzebę ;) Inna postać, za jedyne 21 zł (tyle kosztuje 500Z) Za mną jakieś 3 godziny nawalania, mecze są krótkie, ale intensywne, a mnogość trybów i opcji bardzo dobra (SWB - ucz się!). Co prawda, początkowo myślałem, że mikropłatności mogą mi zrujnować doświadzenie, ale nie - daje się radę podstawowym sprzętem, a płatne przedmioty są w miarę zbalansowane (jeśli coś dodają, to gdzie indziej odejmują). Więc Free 2 Play, ale nie do końca Play 2 Win. Ale po kolei. Mnogość trybów i map W grze naliczyłem 17 map oraz dużo różnorakich trybów znanych z innych gier FPS. Ekran playlisty - zaznaczamy tryby jakie nas interesują i voila - quick match z nich wybiera Poza s...