The Division 2 - moje wrażenia z pierwszej bety
Informacje o możliwości zapisania się do bety The Division 2, za darmo, bez preordera, potraktowałem początkowo jako nie, nie ma szans, więc szkoda mojego czasu na rejestrację… ale w sumie kliknąłem w link. Gdy okazało się, że rejestracja była bardzo krótka, to pomyślałem j.w. z dodatkiem łatwo poszło, nic z tego nie będzie. Aż pewnego pięknego lutowego dnia dostałem info, że będę mógł zagrać! Gotowi?! No może, nie aż z takim entuzjazmem, jakby mogło się wydawać, ale poczułem się w obowiązku sprawdzić. A to wywołało ciekawość, oczekiwanie (dałem znać synkowi, by zapuścił ściąganie na konsoli) i entuzjazm (że sobie pogram wieczorem)… ...zgaszony od razu tym, że serwery nie działały (albowiem piątek, 6-tego lutego był to dzień, w którym sprawdzałem). Oczywiście sprawdziłem wpierw Twittera i pół internetu, zanim zajarzyłem, że 7-my jest w sobotę. A za to w sobotę, gra uruchomiła się szybciutko i mogłem po chwili łazić po kostki w wodzie, na jakimś trawniku w okolicach...