Przedwiośnie
Ostatnio coś wogóle nie mam ochoty na granie. Może to wina wiosny ;) a może paintballa? Z paintem idzie bardzo dobrze - już druga gra za mną i za tydzień szykuje się kolejna, tym razem w plenerze (oby pogoda dopisała!). Siniaki nie są problemem, dzięki kamizelce kuloodpornej, a szturmowanie pomieszczeń do najbezpieczniejszych nie należy. Do sprzętu dokupiłem sobie oryginalne nagolenniki z ochroną kolan (jakiś 2 spec-opsów w nich pomykało - oba z innych kompletów i w różnych rozmiarach) więc taktyczne wślizgi na kolanach dają przewagę. Nie używam natomiast trybów automatycznych markera - szkoda kulek, szybkie naciskanie cyngla wystarcza. Poza zakwasami, kolano które załatwiłem 3 lata temu ma się dobrze oraz odkryłem, że mogę grać bez okularów- więc zaryzykuję twierdzenie: paintball odmładnia ;) Do pełni wyposażenia, teoretycznie brakuje mi jakiegoś munduru z kamuflarzem, ale osobiście wolę zwykłe bojówki i bluzę z kapturem. Daje to feeling grania a'la undercover angents (MoH) cz...