Posty

Wyświetlam posty z etykietą Monster Hunter Freedom Unite

Nekromancja - czyli odkopywanie "starych" gier

Lubię Empire City Przed długim weekendem zakończyłem inFamous jako "dobry". Zakończenie mnie wgniotło. Nie powiem oczywiście co w nim było, bo to byłby spoiler, ale spodziewałem się czegoś zupełnie innego. Ba, wiem, że zakończenie gry ze złą karmą daje je zupełnie inne. Zobaczę, bo dopingowany przez młodego adepta parkoura (synka), przechodzę grę jeszcze raz. Pomysł, by wrócić do zarzuconego te 3/4 roku temu inFamous'a okazał się strzałem w dziesiątkę. Przez ten czas, nauczyłem się po prostu efektywnie wykorzystywać pada. Nauczyłem się grać. Stąd, rwanie przed siebie w singleplayerze stało się przyjemnością - czystą, bo jest łatwiej. Oczywiście nie super łatwo, ale też nie ma tej frustracji, że się ginie ileśtamset razy. Tylko kilka ;-) Poza tym, gra się jakoś tak... pełniej. Zwracam uwagę większą na szczegóły grafiki, otoczenia. A to w inFamousie zrobiono z pietyzmem i dbałością o szczegóły nie spotykane w innych grach. Wgniotło mnie z wrażenia np. odkryci...

Wielka gra w małym formacie

Obraz
Zupełnie dla siebie nieoczekiwanie, natrafiłem na info o Monster Hunterze na forum pspoland.pl i gra ta mocno mnie zaintrygowała. Tym bardziej, że kiedyś ściągnąłem demko i trochę pograłem, lecz dostałem wklepy i nic z tego nie wyszło. Nie poznałem się na grze. Natomiast to co pojawiało się na forum, w wątku poświęconym tej grze - przykuło moją uwagę. Wieczorem, expresem zassałem z PSN demko i zasiadłem do niego kolejny raz. Tym razem straciłem poczucie czasu. Potem, przez PSN, stałem się lżejszy o 75 zł, a obecnie, mój czas spędzony z tą grą przebił grubo 10h, co jest rekordem w mym zabieganym życiu. Co prawda, duża tu zasługa szybkiego włączania i wyłączania PSP (ma taki bajer - zrzut pamięci na memorkę i potem instant-rozpoczęcie nawet, jeśli mamy 10 min, np w kolejce do okienka w urzędzie...). Przez weekend nosiłem się z zamiarem nakręcenia wideo z gry (mam kabel do TV, więc nie było by to "trzęsawisko" jak większość filmików z youtubki), ale... nie wyszło (i ...