Battlofieldowy weekend
Maksiek, w sobotę, okupował konsolę. Mieliśmy jechać na quady, ale wiało i lało, więc nikomu się nie chciało. Żona czytała o demonach, a mnie trafiało. Wtem, przypomniało mi się, że mam jeszcze PieCa. Próba zagrania w STALKERA na lepszych niż "beznadziejne" detalach skończyła się płaczem (z wściekłości!). Dla otarcia łez, wlazłem na stronę Battlefield Heroes, chcąc początkowo ściągnąć gierkę, by podbić sobie "Battlefield Veteran Status". Jakież było moje zdziwienie, gdy gra okazała się przezabawna i wciągająca! Po chwili, musiałem się pożegnać z graniem, bo przybiegł synek, i widząc kreskówkową strzelankę, przejął sprzęt (oczywiście ja bez żalu odstąpiłem... rzucając się na wolną konsolę :D). Wymagania BH nie są zabójcze - na moim lapku, ustawiając co prawda 640x480 i "super low details" da się fragować! A zresztą, co będę gadał: Acha, mam tam postać o nazwie "ezronymius", ale jeśli ktoś gra, i chciałby się sfriendować pod...