Święci... święci się kolejny czas w piaskownicy (taki był plan)
Po wyjściu z marsjańskiej piaskownicy, miałem zamiar wziąć się za kolejną nieograną grę na PS3 (na celowniku był Dead Space 3 lub XCom Enemy Unknown), ale jakoś tak rzuciło mi się w oczy pudełko Saints Row The Third. Kiedyś kupione, chwilę pograne, porzucone i chyba pożyczone komuś, a teraz, dzięki temu, że na PS4 pojawiły się dwie gry z serii (Saints Row 4 i Saints Row Gat out of Hell) to przykuło moją uwagę. A jako, że przed chwilą grałem w grę Violition i sumarycznie - bardzo fajnie mi się grało, to stwierdziłem - czemu nie! Warto spróbować!. I spróbowałem. Jeszcze bardziej komiksowa grafika, tzn. plastusiowa - duże stopy, duże ręce, duże spluwy i duże cycki, ogólnie to dużo cycków w tej grze jest ;-) i jeszcze bardziej odjechany humor niż w dwójce. A wtedy było zacnie... Pamiętam też, że 3ka zraziła mnie czymś - chyba niedoróbkami w silniku pojazdów (mało zniszczeń, słaby dźwięk) i chyba przeczytałem (po czasie) jakieś niepochlebne recki i się zraziłem. A i pewnie też by...