Duszno. I gorąco, jak w pierdolonym Sudanie
Socom4 Polskie Siły Specjalne trafiły do mnie w formie prezentu. W sumie ucieszyłem sie, bo ze dwa miesiące temu podjąłem decyzję (przy wielkiej pomocy i argumentacji TheMostBeautifulSniperInTehWorld), by gry nie kupować bo "przecież nie będziesz grał w grę, która ma grafikę sprzed pięciu lat!". Ucieszyłem się, bo pomyslałem sobie, że wreszcie wykorzystam gnijący w szafce Sharpshooter i PS Move. Dawajcie, fiuty! Gra może podobać się tym, którzy zagrywali się w SOCOM: Confrontation oraz tym, którzy przyzwyczaili się do engine graficznego w M.A.G. Oraz ludziom posiadającym move'a. Może, ale... nie musi. Dalej, cioty jebane! Gwoli wyjaśnienia - podtytuły nie są moim widzimisię, to cytaty z gry. Yep, pod tym względem Sony poszło z lokalizacją o krok dalej i w grze nie uświadczymy już choroby o nazwie cholera . "Cholera" to czy tamto napawało obrzydzeniem w Killzone 2 i w Uncharted 2, mi osobiście rzygać się chciało jak takie teksty słuchałem i...