Posty

Skyrim

Obraz
Nie opuściłem tego bloga, co to - to nie! :) Ot, real life jest zbyt intensywne u mnie ostatnio i odciąga od pisania. Ale nie od grania! Na przemienie z MAGiem gram sobie w Skyrima. Ku uldze mojej małżonki, która ostatnio wścieka się jak słyszy z głośników strzelanie (dziwnym nie jest - młody tłucze w tytuły, w których strzelanie to norma - Uncharted, Just Cause 2 czy MW3, więc pewnego rodzaju przesyt jest - choć ja jestem szczerze zdziwiony ;)) Skyrim. Dałem się złapać w sidła temu rpg fantasy w grudniu. Mimo, że czasem twierdzę, że nie lubię fantasy, to jednak są pewne wyjątki. Dawno temu były to Dungeon Master, Ishar, Eye of the Beholder czy Pools Of Radiance (jeszcze na Amigę!). Teraz, po latatach i nieudanych próbach wejścia w świat fantasy znów (Dragon's Age, Dungeon Hunter) Skyrim mnie zachwycił. Po pierwsze - to "Fallout 3 with swords" (wcześniej mówiono o F3, że to "Oblivion with guns", więc kółeczko się zamyka; Oblivion to poprzednia część Sk...

I dalej trwa gra

Obraz
Dziwne mi teraz czasy nastały. Dużo roboty, mało czasu i mało weny na pisanie. Za to granie idzie mi nieźle. I tak, wciąż króluje MAG. Sam się dziwię, jak chilloutowa jest to dla mnie rozrywka (stuknęło mi juz 102h gry!). Jakiś czas temu, osiągnąłem level 70 w korporacji Valor, więc był to dla mnie sygnał by zmienić strony (mimo, że wkręciłem się w klan Polish Legion [PL"], z którym naprawdę fajnie mi się grało - chłopaki ze Śląska!). Wbiłem się do S.V.E.R. I tu niespodzianka - tryb veteran dodaje złotą odznakę do xywy, 10% bonusa do EXP i zostawia całą zgromadzoną kasę na broń, ale... kasuje całe doświadczenie i skile. No i trzeba zacząć od nowa. Mając dużo kasy (ponad 50 tyś) nie mogłem jej początkowo wogóle wykorzystać, bo wszystkie bronie są poblokowane levelami :(. No nic, zmiana stron jest jednorazowa, nie da się powrócić, więc wyruszyłem moją 1 levelową postacią w bój. Pod koniec wieczora miałem już 9 lvl. Okazało się, że chłopaki z PL" mają po dwie postacie i są...

Powrót! I to jaki ;)

Dawno mnie nie było tu. Zawalony pracą, wolne chwile poświęcałem na granie (Assassin's Creed Brotherhood, Infamous 2, Skyrim, Uncharted 3, F.U.E.L, Test Drive Unlimited 2, Modern Warfare 3) i nie miałem kompletnie chęci na pisanie. I to nawet tak, że pojawiła mi się nie raz i nie dwa myśl by zamknąć bloga. Ale... dziś, w pociągu, natchnęło mnie :) Powrót nastąpił do... M.A.G.!!!! Po tym hitchcockowskim wstępie ;) .... wyjaśnię fenomen tej gry kt ó rej na youtubie pełno kiepskiej jakości filmik ó w ze źle postawionymi stopami na dachu (jakby engine do COD ó w były takie super ;P) Gfx - por ó wnałem sobie na gorąco, bo Maksiek za ż yczył sobie partyjki w MW3 1 vs 1 więc się poprzyglądałem. Ugh... te rozmazane tekstury i słabej jakości rośliny (i na tym zakończę por ó wnanie bo nie o tym miało być ^_^ pod względem roślin, to MAGa pobija jedynie SOCOM, ale za to zniszczenia wszelkiego rodzaju - to Bad Company 2 / BF3 rządzi . Pod względem realizmu - BF3 ...

Gdy gra rodzi frustrację

Czasem mam problem z określeniem w co tak naprawdę chciałbym pograć. Są gry co pociągają klimatem, a są gry które mnie nakręcają sposobem w jaki łatwo osiągam satysfakcję z rozgrywki. I tu dochodzimy do sedna. Bo czasem jedno nie idzie w parze z drugim. I wtedy jest źle. Najfajniej gra mi się w gry, w których mam wolność wyboru - w mniejszym lub większym stopniu, ale zawsze wolność. Wolność która polega na tym, że jeśli czegoś nie mogę zrobić, na czymś się zatnę - gra daje mi możliwość zrobienia tego w inny sposób. I wtedy nie zawsze klimat jest tym, co trzyma mnie przy grze. Stąd pewnie - dlatego tak fajnie gra mi się w multiplayery, bo tam można wszystko. No, ale gry to też historia, przemycana w postaci kampanii singlowej i tu traktuję to zawsze jak film czy książkę. Jeśli dobra, lub ciekawa - chcę wiedzieć co będzie dalej. Gorzej, jeśli film się urywa, książka nie ma części kartek, a gra... nie pozwala grać dalej. Nie jestem graczem hardcore'owym. Nie mam ...

Przerwa w multi ;)

Obraz
Nie wiem czy to przeżyję... ...ale już spróbowałem wejść w Wonderland. Groteska, a właściwie... gore-teska ;)

Killing Machine część 2: k/d=16/1!!

Obraz
Staram się unikać postowania dzień po dniu, ale w powyższym przypadku nie mogłem się powstrzymać :). Dołączyłem do gry w którą grał Maciek, wylądowaliśmy w tym samym teamie. To tryb podbój na mapie nocnej "autostrada do Teheranu". Wpierw udałem się do flagi B, która jest na autostradzie, a później po naprawieniu konającego tam wozu pancernego - wsiadłem do niego i dołączył do mnie zmyślny KaeMista. Pojechałem wprost na stację benzynową (flaga C) bo ten cel nam umierał. I tam... manewrując bwp tam i nazad, strzelając z działka w nadjeżdżającego t-90 oraz BWP oraz próbujących nas ściągnąć z RPG wrogów spowodowałem, że do końca gry cel był nasz! W między czasie musiałem często opuszczać wóz, naprawiać go razem z kolegą, jednocześnie strzelać z karabinku i przeżyć. Po pewnym czasie wóz przestał istnieć więc pozostało kryć się w gruzach i często zmieniać pozycję. Aż wreszcie skończyła mi się amunicja w karabinku i został pistolet. Żadnego wsparciowca który by rzucił am...

Pole Walki - killing machine!

Obraz
Takie mecze lubię :) bo kto nie lubi, z kill/death ratio = 2.4... Punktowo też nie najgorzej, choć częściej ląduję w środku teamu niż na jego wierchu. BF3 poprzez swoją różnorodność - wciąga mnie tak jak kiedyś wciągnął MAG i BFBC2. Co prawda teraz dopiero zaczynam, bo nabiłem ledwie 7 godzin i do ok 150 godzin MAGa oraz 70+ godzin w Bad Company 2 trochę brakuje, ale wtedy, te dwie gry można powiedzieć walczyły ze sobą o mój czas. Teraz sprawę mam można powiedzieć - czystą. BF3 nie ma w tej chwili równie wciągającej konkurencji. Prawda - mam też na celowniku inne gry włącznie z pecetową Call Of Duty Black Ops. To w ramach testu i sprawdzenia się w warunkach PC-towych nolif..., tzn pro-gamerów ;). Po zaledwie 3 godzinach (nie wiem dokładnie bo "karta postaci COD" z historią gry odblokowuje się dopiero po 10 lvl a ja mam 8) jedno co mogę stwierdzić: nie ogarniam myszy. Paradoksalnie, najlepiej mi się grało na pececie padem, mimo iż ten zachowywał się zupełnie nie tak...