Posty

Takie akcje to ja rozumiem!

Obraz
Dzień w EvE miał być trochę inny niż ostatnie dni. I nie spodziewałem się, jak bardzo inny będzie! Wcześniej dowiedziałem się, że do 30plus dołączył stary, dobry Prothoenor (kumpel z pracy, z którym dawnymi czasy robiliśmy w EvE flotę Republiki Heaven), i dowiedziałem się też, że grywa już. Miał być też Ereb, i mieliśmy robić wilcze stadka (czyt. 3 bombery na krzyż). Zalogowałem się, i stwierdziłem, że nikogo z nich nie ma, to oddam się eksperymentom pt. "czy noob jest w stanie frigiem tech 1 pokonać NPCów na asteroidach w 0.0" . I w sumie, nie dowiedziałem się, bo testy przerwało pojawienie sie Prothoenora. Lecz zanim ten uporał się z ustawianiem komunikacji głosowej z korpem, jeden z Thirtyplusowców stwierdził, że goni jakiegoś neutreala. No i po chwili, rzeczywiście - obcy pojawił się w systemie. Tknęło mnie coś, bo akurat byłem w bazie, więc wsiadłem w jeden z moich nowych nabytków, nigdy nie testowanych tak naprawdę , tj. w Heavy Assault Cruisera klasy Zealot i polecia...

Kolorowy multiplayer kanapowy

Obraz
Od dłuższego czasu było tylko o EvE i o EvE i jeszcze raz o EvE. Czas na grę nie-EvE ;) Zorientowaliśmy się z synem, że na PS4 nie mamy żadnej gry, która byłaby fajnym shooterem, która umożliwia grę na split-screenie. Kiedyś to były Borderlands, Call of Duty Black Ops 1, 2, Modern Warfare 3, a nawet Ghosts. Tylko to było na PS3. Przez chwilę mieliśmy Ghostów na PS4, lecz gra okazała się bardzo rozczarowująca: lekkie podbicie rozdzielczości na PS4 nie spowodowało, że nagle gra wypiękniała - w dobie rozszalałego BF4, Ghosty, nawet na split-screen nie miały nam nic do zaoferowania. Poza tym, sama gra była kiepska. Po skończeniu kampanii, bez żalu poszła na sprzedaż. Minęło trochę czasu, zdominowanego na konsoli głównie przez piękne graficznie gry w postaci Killzone Shadowfall czy Battlefield 4 - niestety, obie oferowały zabawę tylko dla jednego gracza. Z PSNowych popierdułek trafiło się parę multiplayerków kanapowych, z tym, że shooter był tylko jeden: Helldivers. Gra ciekawa, miejs...

Polowania.

Obraz
Trochę zaniedbałem Ezoko na blogu, więc czas na nadrobienie zaległości. Ereb wreszcie zawitał do 30+ i po paru dniach (życie nie rozpieszcza!) było nam dane polatać razem. Wsiedliśmy w stealh bombery i rozpoczęliśmy szukanie guza w pobliskim regionie Venal. I… jedyne co osiągnęliśmy to współpraca w szukaniu celów, które niezbyt garnęły się by zostać znalezionymi. Co mi się podobało, to to, że nasze duo nieźle sobie radziło w grze w podchody, a ja dumny jestem z tego, że szybko wyszukiwałem informacje o potencjalnych przeciwnikach. Niestety polowanie na tym się zakończyło. A konkretnie zakończyło się moim mega ziewaniem i wystękaniem, że "…jeeeślii zaahhraazzzzz nniee wyyj…[zieeew]….dęę to zasnę…" * Następnego dnia, rzuciłem do korpowiczów "co słychać" i dowiedziałem się, że mały nasz gang lata sobie w pobliżu i szuka guza. Ereba nie było w miejscu, w którym rozstaliśmy się wczoraj, bo poleciał robić sobie statek do zarabiania, a ja zostałem sam, w bomberze po ...

EvE Online - Poradnik dla początkujących, część 3

Obraz
I pora na kolejną część poradnika - trochę późno, niestety życie poza-EvE  mnie nie rozpieszcza i najzwyczajniej w świecie dopadł mnie natłok obowiązków. Od jakiegoś czasu na yt wisi trzecia część poradnika - tym razem jej zawartość będzie uzupełniona o informacje zawarte w niniejszym poście. Poniższy film pokazuje zmagania w jednej z misji - pojawia się natłok wrogów i jak sobie z tym radzić. Następnie, zdecydowałem się - już poza filmem - dokończyć całą ścieżkę misji "Cashflow for Capsuleers" (czyli podstawowe misje w ścieżce kariery  Military ) i podzielić się na samym końcu tym, co te misje przyniosły. Myślę, że wszystkie trzy części poradnika są wystarczające, by już w miarę sprawnie poruszać się po świecie EvE. Po skończeniu całej dziesiątki misji - mój majątek na czysto wynosi 860 tyś ISK, dodatkowo mam sprzętu za ok 420tyś oraz nową fregatę klasy Tristan , wartą na rynku 457 tyś ISK. Póki co, nie chcę jej używać - wolę sprzedać, by mieć kasę na dodatkowe szkol...

EvE Online - Poradnik dla początkujących, część 2

Obraz
Druga część poradnika dla bardzo początkujących. Pierwszą część znajdziecie tu . Dziś będzie trochę o szkoleniach, o rynku (i ustawieniach), o wyszukiwaniu agentów oraz co zrobić, by za darmo zwiększyć możliwości naszego statku klasy Rookie Ship.  Ponadto - pierwsze kroki w modyfikacjach sprzętowych naszego okrętu oraz jak szybko zdobyć kasę, by jednak było nas stać na rozwój. Zapraszam! W zanadrzu mam też trzeci odcinek - tu zdradzę, że idę trochę dalej. I nawet pojawia się ogień w moim statku! Ale nie uprzedzajmy faktów... Fly safe!

EvE Online - Poradnik dla początkujących, część 1

Obraz
Zdecydowałem się nagrać porządny poradnik z prawdziwego zdarzenia. Oczywiście nie dla faktu nagrania poradnika ;) ale by pomóc tym graczom, którzy chcieliby zacząć przygodę z tą grą (lub zaczynali, ale odpuścili) i przeraża ich mnogość opcji. Pierwsza część - to absolutne początki, choć przy okazji pokazuję parę rzeczy, które warto znać na początku gry: sterowanie statkiem, kontrolowanie zasięgu działek, czytanie informacji w logu walki czy też co przydatnego niesie w sobie opis możliwości statku bądź umiejętności. Całość trwa 1h (wybaczcie jakość dźwięku, next time będzie lepiej). Zanim przejdziecie do filmu - jeszcze słowo na temat wyboru postaci w grze. Otóż wg mnie, spokojnie można wybrać dowolną rasę oraz dowolne pochodzenie naszej postaci - determinują one początkowy zestaw umiejętności oraz miejsce startu gracza. Później, jak ktoś chce, zawsze można to zmienić (wystarczy wykupić odpowiednią umiejętność i trenować). Oczywiście - zarówno rasa jak i miejsce "urodzenia...

Czy ja się kiedykolwiek nauczę?

Obraz
Urlop, urlop i po urlopie. Pomijając wycieczki rowerowe, piesze i samochodowe po Pomorzu, uskuteczniałem też wycieczki po 0.0 w EvE, celem podbudowania swojego ego jako super-duper, solo-pvpera uber-alles i wogóle 4ever. I zaczynam wątpić czy kiedykolwiek się nauczę być tak efektywnym jak niejaki Suitonia, Garmon czy Farjung (którego Wave of Mutilation 2 zmiarzdżyło mnie, gdy pierwszy raz ujrzałem jak się powinno walczyć). A może wątpię niesłusznie... bo mimo starań, walk nie miałem zbyt wiele. Wpierw, wykombinowałem sobie, że cruizery Tech 1 są maszynami do zabijania, więc naoglądawszy się stosownych video, stwierdziłem, że też tak chcę. Zrobiłem caracala w wersji rapid launchers i poleciałem. I niestety, nie wiem co sobie myślałem, w systemie w którym była ewidenta campa, złożona ze sporej floty svipuli (niszczyciele taktyczne) zamiast się przyczaić, sprawdzić xywy i ich killboardy (czyli zrobić wywiad), to ja z wesołą pieśnią na ustach wjebałem się na wrota, zostałem zabańkowany,...