Kerbirzę

czwartek, sierpnia 29, 2013

[UPDATED 2h po publikacji]

Tak, kerbirzę. I to tak od miesiąca już jest. Bo okazało się, że "nie ukrywam, sprawia to przyjemność..." ;-)


Sprawia mi przyjemność wylatywanie pancernikiem typu Armageddon, wyszukać anomalię i atakować czerwone tłuste plusy NPCów. Czasem, anomalia jest tak trudna, że muszę uciekać by naprawić swój statek. Ale jak już rozbiję je wszystkie, to po chwili mój portfel staje się grubszy o kolejne 10-25 mln, i pozostaje mi jedynie pozbierać sprzęt z wraków, a same wraki przerobić zgodnie z zasadami recyklingu - na surowce wtórne. Co daje drugie tyle kasy w sprzęcie i materiałach. I się toczy i puchnie.

Początkowo, robiłem to battlecruiserami - najpierw Drake'm, a potem Talosem. Oba straciłem, bo przeceniłem ich możliwości obronne (chmara NPCów potrafi być morderczo upierdliwa).  Battleshipa też prawie straciłem, wybierajac trudniejszą anomalię, zbyt trudną na solo... więc szybko się nauczyłem jak robić to efektywnie: sentry drones!! Zakochałem się w tych stacjonarnych, zautomatyzowanych, dalekosiężnych wieżyczkach strzeleckich :) Wszystko to działa zgrabnie i szybko. I kasa - nie wielka w porównaniu z farmieniem gdzieś indziej - płynie. Wystarcza, że mam półgodziny - wskakuję i zarabiam.

Czy położyłem lagę na pvp?
Nieeeeeeeeeeeeeee :D

Porażki solo oczywiście były, ale teraz dzięki corpowi i zabezpieczonemu portfelowi nie bolą jak kiedyś.
Ale sukcesiki też - dzięki dołączaniu się do flot corpmate'ów i aliansowych.
Trafiłem battlecruisera Gnosis moim interceptorem Malediction. Plus damage reszty floty :)
https://zkillboard.com/detail/32512129/

A potem straciłem Prophecy  oraz Drake. Ale przesiadłem się szybko w interceptora Crow  pojechałem Cynabala  który popsuł mi dreja.... a 73% reszty DPS dostarczyli koledzy ^_^
https://zkillboard.com/detail/32874979/

No i różne wariactwa wcześniej: https://zkillboard.com/character/1977122385/ (tu jest mój KB z killami i lossami)

Ogólnie - chillout.

Z planów - wykuwa się kolejny drejk (wreszcie nauczę się tym latać.... bo tak). Skiluję, też interceptory na V bo szybkie łapaczki mi się podobają. Łakomym okiem spoglądam na ciężkie krążowniki szturmowe, takie jak zealot, oczywiście w gangu. Ale kiedyś nadejdzie czas na solo.

No więc... ogólnie chillout.

Fly...dangerous... whatever ;)

Mogą Cię zainteresować...

0 komentarze