Jeźdźcy Apokalipsy
Motorstorm Apocalypse odkrył przede mną kolejne swe oblicza (po tym jak wreszcie udało mi się przetrwać ten wyścig z kampanii Tylera (poprzedni post). Nie było łatwo. Dla odmiany kolejny, jeszcze trudniejszy... wciągłem nosem od razu plasując się na 1 pozycji. Ale, ale... to druga kampania, już dla "zawodowców". Next race nauczył mnie pokory... i kosztował mnie wiele prób. Dałem sobie narazie spokój. I odkryłem multiplayer! Raz, jest to sposób na odblokowanie nowych bryk, dwa, zmagania z innymi graczami to nie jest to samo co z najdzikszymi oszustwami graczy komputerowych. Idzie mi... tak sobie. Lepiej Maksiowi, który o ile jedzie motorem (crossem, ścigaczem lub chopperem) to zajmuje całkiem fajne pozycje (ostatnio 4 na 12!!). W multi są wyzwania graczy przeciwko graczom i zakłady. Jakiś koleś non stop obstawiał przeciw mojemu synkowi. Raz wygrał, raz... przegrał, potem znów wygrał. Jako, że miał włączony voice comms słyszałem, że to na oko jakiś 20+ latek. Przez chwilę w...