Posty

Wyświetlam posty z etykietą seria MGS

Mięso armatnie

Ascheron wyjechał mi wczoraj, że nie ma zamiaru być mięsem armatnim i to w grze, która jest TPP. Chodziło o Lost Planet 2. Zachwycam się ostatnio tym hard-Sci-Fi tytułem, ze względu na kampanię singlową, którą odbieram z takim samym zachwytem, jak w film "Starship Troopers" na podstawie książki Roberta A. Heinlein'a "Kawaleria kosmosu" (z lat 70tych bodajże). Ludzie na obcej planecie kontra robale. DUŻE robale. Parę postów wcześniej pisałem o multi w LP2, jako tym czymś, co w ogóle zwróciło moją uwagę na tę grę. Wczoraj, dosyć gwałtownie zmieniłem zdanie o 180 stopni. Bez bluzgów, nie mogę się szczerze odnieść do tego "doświadczenia". O ile singiel jest naprawdę zachwycający i wciągający: fajnie wyreżyserowane cut-scenki (normalnie - Metal Gear Solid 4 mi się przypomniał) oraz sam gameplay (z otwartym co-op'em do 4 graczy), który przypomina czasem inny produkt Capcomu - Monster Hunter, a to dlatego, że w obu grach występują potworni...

Małe granie - spojrzenie po półrocznym romansie

A tak się jakoś złożyło, że w mym posiadaniu jest PSP (kupione dla Maksa, jak był w szpitalu). Używane też często i gęsto przeze mnie na wyjazdach tu i tam. Żelazną pozycją jest oczywiście LocoRoco i Little Big Planet PSP - ale to synek głównie gra. LPB jest okrojone o jedną warstwę "głębi" 3D w stosunku do starszej wersji, ponadto - nie ma gier w online, co jest... smutne. Natomiast i jest edytor (trochę trudniejszy) oraz możliwość zasysania plansz z internetu na swoją konsolę (i grać można bez połączenia - co jest fajne w aucie na przykład). Edytor testowany na 6cio latku oraz 12to latce - mocno kreatywnie podchodzą dzieciaki. A oto w co na tym gram: 1) wyrzut sumienia, czyli SOCOM: FireTeam Bravo 2 : czemu wyrzut? Bo gry nie ogarniam tak, by przejść pierwszą misję nawet. Za trudna. Shooter taktyczny. Skrywać się w cieniu, ale jedna, dwie kule - to śmierć. Oczywiście, daję grze wciąż szansę - bo 69 zł piechotą nie chodzi! Jest tam też multi - lobby na 10t...

Nigdy nie wiem co mnie wkręci

Reset miałem ostatnio. Mózgu. Myślałem o tym i owym. W figurkowaniu narazie powoli - rzeźbię w greenstuffie dodatkowe opancerzenie dla ludków. Ale w zasadzie, nie o tym dziś. Ukończyłem Magic Ball . Na DLC (dodatkowe 24 poziomy) nie mam ochoty. Gierka jest na tyle fajna, że każdy z poziomów (łącznie 48 + kilka bonusowych) można grać parę razy (magia arkanoida :-)). Gram teraz od początku by zdobyć trofeum "9 żyć kota" (zaczyna się z 3 życiami, w miarę gry wpadają kolejne). Całości trofeów nie zdobędę - brakuje m.in. przejścia wszystkich poziomów w jednej sesji (!!) (na szczęście są sejvy, ale żyć nie starcza). Na chwilę obecną, mam 33% lub ciut więcej trofeów. Z SOCOM em nie wychodzi coś granie. Niby kilku nas jest, ale nikt nie kwapi się do grania. Bety Uncharted 2 i MAG skutecznie pokrzyżowały plany (o Killzone 2 nie wspomnę ;-)). Sam swego czasu przerzuciłem się na GTA4 - z początku, by sprawdzić, jak bardzo gra różni się od Saints Row 2 . A potem fabuła mnie wcią...

Nie wierzcie recenzjom... Najlepiej wydane 99 zł.

Padam ze zmęczenia (dziś obudziłem się o 4:45 rano i nijak nie mogłem usnąć, ba nawet konsolkę sobie tuż przed szóstą odpaliłem z nudów...). Jest 13 minut po północy. Padam, a mimo to, wiem, że przez dłuższą chwilę - nie zasnę. Nie zasnę przez... SOCOM: Confrontation Dziś szperałem po sieci w poszukiwaniu newsów o M.A.G. (Massive Action Game). Tak, tej na 256 graczy, FPP-shooter, tylko na PS3. Dowiedziałem się dużo - gra wprowadzi nową jakość w ten gatunek gier (m.in. elementy zarządzania). Ludzie ostro newsy komentowali. Dość dużo było w komentarzach o SOCOM. Zaintrygowany tym oraz tym, że producent M.A.G. był autorem gier z serii SOCOM, postanowiłem sprawdzi - o co chodzi. To taktyczny shooter TPP. Widok zza pleców. Brrr... pomyślałem. Makabra. To, co mnie wkurzało w Metal Gear Solid 4. Ale nic to. Obejrzałem jeden filmik. Pomyślałem tylko: "ożesz ku...!!!". Odpaliłem drugi filmik: i prawie popuściłem. Na wariata zacząłem sprawdzać recenzje. Oceny 6/10, 7/10 n...

Ratatatata!!!

Wydarzyły się cztery rzeczy. Uno) zarzuciłem chwilowo Świętych na rzecz wieczoru spędzonego z Killzone 2. Gra mnie straszyła przez 6 tygodni, bo była jednym, wielkim wyrzutem sumienia. Kupiona w dniu premiery, nie była grana. Poza tym przepłaciłem jakieś 40 zeta... Nic to. Dorwałem się do niej i teraz nie mam dosyć. Pierwsza misja (długa była) zakończona. Teraz nie mogę się doczekać na kolejne! Duo) Little Big Planet OWNED! Męczyliśmy z Maksem prawie dwa tygodnie drugi etap z Syberii - Fabrykę. Potworne koło, najeżone elementami prądo-kopiącymi wydawało się nam nie do przejścia. Dziś, Maks rozegrał partyjkę z jakimiś dwoma Sackboy'ami z internetu, co zaowocowało zdobyciem nowych ubranek. Niestety, nie był gospodarzem gry, więc poziomu nie zaliczyło. Po południu sami do tego siedliśmy. Za 4tym razem - poszło! I koło pokonał Maks! A potem w korytarzu dokończyłem ja. Razem tego dokonaliśmy. Potem, dwa ostatnie (!!!) poziomy fabularnego wątku Little Big Planet były dla nas tak łatwe,...

Dostarczenie kontentu 128x160 px

Obraz
A dziś trochę netowego śmiecia - tapetki do komórki o rozmiarach 128x160 pikseli (te czarne kreski w screenach z Saints Row 2 to mój błąd - resize do 120 px szerokości - nie chciałem tego od nowa wycinać, stąd batchowo poszło "resize canvas" o 4 px z każdej strony :D). Mam takie zboczenie, że mi komórka musi ładnie wyglądać (przy okazji sama zmienia tapetkę co minutę, więc jest czym oczy cieszyć). Pomieszane toto, ale poza Saints Row 2, są jeszcze Killzone 2 oraz Metal Gear Solid 4/Online.  -

Ale się pograło!

W piątek zarzuciłem się demami z PSN - Killzone 2, Resident Evil 5, "stareńki" Dead Space oraz Bioshock. Zacznijmy od początku. Bioshock Nagły wybuch, katastrofa lotnicza i lądujemy w wodzie. Bohater zaczyna się topić, a wokół szaleje piekło płonącego paliwa. Jest nieźle! Tak zaczyna się Bioshock. Podobnie, jak w  Another World  przejmujemy kontrolę nad postacią, która właśnie się topi. Trzeba szybko wypłynąć na powierzchnię i gdzieś się udać. W oddali majaczy światło latarni morskiej, więc płynę tam. Okazuje się, że wewnątrz, jest zacumowany batyskaf, gustownie urządzony w klimatach kapitana Nemo. Czerwona tapicerka, okrągłe bulaje, mosiężne wykończenia. Uruchamiam urządzenie i zaczyna się zanurzanie. W między czasie odpala się projektor filmowy i wyświetlany jest film czarnobiały. Klimat a'la lata 50te-60te w USA. Hmm... znów "Fallout", cholera mnie bierze, bo mam dość stylistyki śmiesznych rysunków z tamtych lat ("komiksowe" triody, żarówki i taki...

Projekt: Metal Gear Online ASG Cosplay

Obraz
Oto screen z Metal Gear Online. Gdybyśmy chcieli pomyśleć o graniu w ten sposób poza konsolą, tj. coś w rodzaju cosplay'a czy LARPa czy po prostu fajnej zabawy, należałoby się nastawić na ASG (Air Soft Gun). Oczywiście uczestnicy zabawy mogą nie mieć pojęcia o MGS/MGO, wszak żołnierz to żołnierz i liczy się tylko posłanie kulki 6mm w cel, odległy czasem nawet i o 80 metrów. Tak, jest jeszcze paintball, ale tam nie uzyska się takiego feelingu jak w prawie realnym rynsztunku, który można sobie wyszykować na ASG. A właśnie w ASG realizm liczy się najbardziej (zarówno w ubrniu, oporządzeniu czy samej broni, będącej niejednokrotnie repliką oryginału w skali 1:1 z uwzględnieniem wagi czy zachowań samej broni - jak np. "kopanie" pistoletu czy colowanie przez kolimator w karabinach). Zrobiłem małe zestawienie, ile by mnie kosztowało wejście w ASG (z pominięciem kulek i innych kosztów zabawy - np. poświęcenie 12h na dojazd oraz samą zabawę). Wpierw koszty za jednym ze sklepów d...

Violet vs Snake

Obraz
Violet Czy lubię teatr? Czekaj... tak! Lubię home theater :) Wczoraj zapodaliśmy drugi film w high definition. Ultraviolet na blue-ray'u. OMGHFC! Dżiiiiizaaaas! 1080p rządzi. Widać dużo, szczególnie tam, gdzie wcześniej się człowiek nie wpatrywał - np. odbicia w źrenicach, szybach, czy okularach. Ostre zestawienia kolorów, bez rozmycia czy przenikania się (to chyba zaleta tv - Toshiba Regza). Ale, dość o tech technikaliach (btw, tehnika to jak najbardziej poprawne słowo w... łotewskim). Fabuła jak na film oparty o komiks - ok (nienawidzę adaptacji komiksowych, szczególnie tego co ostatnio "modne"). W miarę spójna i się trzyma mocno stylistyki nierealnych i fuksiarskich akcji, bo w końcu bohaterka jest nieczłowiekiem. Stylistycznie - ostro, kontrastowo. Jak okładki płyt KMFDM albo anime Casshern . Albo... Mirror's Edge . Gdyż podobna surowość w barwach (i czystość) cechuje miasto zarówno w grze jak i w filmie. A i bohaterka, Violet, z początku jest kurierem. Wal...

Online: szukaj i zniszcz

Udało mi się wreszcie zdobyć Metal Gear Solid 4 i... minęły 2 dni, a płytka jeszcze nie wylądowała w PSce. No nic apetyt rośnie. Nie... nie gram wogóle, a Fallout to chyba długo poleży na półce. A zanim rzucę się w MGO, obiecałem sobie, że zacznę MGS4 w najcięższym trybie. A z ciekawostek, takie oto ciasteczko wygrzebałem: Zaiste, przypomina mi to moje sesje w EvE-Online, gdzie bawiłem się w łowczego albo skauta. Na szczęście, nie udało mi się obudzić z klawiaturą odciśniętą na twarzy (tak jak u jednego ze znajomych) czy też stwierdzić, że ktoś mnie zestrzelił i moja postać obudziła się w Medical Facility na jakiejś stacji orbitalnej. Choć pamiętam, że jak robiłem misje (PvE) dość późno w nocy, to przysypiałem i budziłem się, gdy NPCe dobierały mi się już do zbroi (po przebiciu się przez tarczę statku). Eh... Wracając do MGS, a właściwie do tactical-shooterów czy jak ich tam zwał. Na przełomie lutego i marca pojawi się "must have" na PS3, shooter, w ktorym multiplayer to z...

Nie pozbywajmy się starych gier

Ostatnio Maks, na babcinym komputerze rysuje obrazki w stylistyce Railroad Tycoon II. Tj. bawi się tylko edytorem plansz. To zrobi zimę, to narysuje buzię i oczka na istniejącej planszy przy pomocy rzeki, ułoży zapętlone niemożebnie linie kolejowe lub odkryje, że można stawiać domki i fabryki oraz najważniejsze - drogi. I malec buduje miasteczka za miasteczkiem. Czasem zbuduje stacje i puści parę lokomotyw. On jeszcze nie wie, ale w domu czeka na niego Lego Star Wars "the Complete Saga". Pozwolę odkryć mu ten "prezent" za jakiś czas, by tak od razu, po powrocie od babci, nie rwał się do konsoli. A u mnie? Chęć oddania Ezronymiusa (moja postać z EvE Online) obcym ludziom została (na szczęście) storpedowana przez moją małżonkę oraz przez większą część korporacji w samej grze. A miałem taką piękną wizję wyciągnięcia kilkuset ojro za gadżet doczepiony do tej postaci… ale też znając siebie, za tydzień bym żałował. To jakby sprzedać część siebie. Nie napisałem ...

Gry, gry, gry...

Na pierwsze urodziny dostałem ekstra talię Piatnika. Do brydża. Nienawidzę gier karcianych, nawet kilka romansów z karciankami (Doom Trooper, Magic: the Gathering, Warhammer 40000) mnie nie przytrzymało przy nich na długo. Ale lubię grać. Kiedyś - w planszówki, potem w bitewniaki figurkowe (napiszę o nich kiedyś). W międzyczasie - w gry komputerowe. Do niedawna, wiodłem prawie poukładane życie, w którym wykrawałem parę godzin w tygodniu na dość zaawansowane granie w EvE-Online. A czasem też, grałem z Maksem i w gry Maksa na pececie. Z różnym skutkiem. Ile było płaczu, gdy nowa gra, owoc wyprawy z dzieckiem do marktu czy empika, albo nie instalowała się, albo nie uruchamiała się, bo potrzebna była n-ta aktualizacja sterowników graficznych. Zmora. Złamana obietnica dziecku, rozczarowanie i nerwy, a czasem przez dwie godziny walka, by grę uruchomić. Gdy ulubiona gra Maksa - Test Drive Unlimited zaczęła tak przycinać, że nie dało się grać (a o zubożeniu grafiki nie było mowy, bo malec...