Posty

Wyświetlam posty z etykietą Civilization:Revolution

Ciwilizacjomania.

Rozpętałem w robocie i okolicach zarazę. 3 osoby grają w Civ 4. Kumpel dołączył z Civ:Revolution. Jest o czym poGGadać i przy kawie również. A ja... po  3 nacjach w Revolution, zapragnąłem zmienić grę i wrócić do Fallouta 3. Bo 2 inne osoby wciąż grają w Fallouta, jeden sobie kupił, inny skończył, a jeszcze inny pożycza XBoxa z Falloutem by pograć. A ja niestety, mam issues z tym związane, co rodzi frustrację :( http://www.ps3info.pl/forum/Fallout-3-z-patchem-wiesza-si-t16166.html Pozdrawiam wszystkich współgraczy :) (a zebralo mi się na sentymentalizm) Andrzeja (Civ:Rev, F3 na horyzoncie), Piotrka (Prothoenora z Eve - Civ 4), Adama (Civ 4), Anię (której chłopak nie pozwala grać w Dreamfall'a bo męczy ją z początkami w Civ 4), Michała (który nakręca na Fallouta), Tor Meev'a (który skończył Fallouta), Skippera (który dryfuje w Eve), Aleksa (który smakuje Eve)  i Dox'a, który ma generalnie wszystko gdzieś :D

Co za Civka, damn!

Weekend spędziłem znów częściowo pogrywając w CivIII na lapie. Wszechpotężna IV Rzesza upadła w 2012 roku, bo Ghandii wysłał w kosmos statek kosmiczny! Niebywała to rzecz! A mój naród się cieszył, że właśnie założono instalacje elektryczne w ich domach. Ech, CivIII z pewnej perspektywy to gra koszmarna. Za długa, za żmudna. Po kilkuset turach - za nudna. W zeszłym tygodniu przeprowadziłem małą rewolucję. Civilization:Revolution trafiła do mej konsoli. Wbrew pewnym obawom (że gra za prosta, że za krótka, że wykastrowana "4"ka itd) okazało się, że jest ona... idealna. Syndrom jeszcze jednej tury - oczywiście występuje. Rozgrywka na 5 cywilizacji + barbarzyńcy nie zamyka się, jak szacowali recenzenci w 2-3 godzinach, ale, realnie w 6-8. Czyli można się nacieszyć swoją cywilizacją. Rozpoznanie bojem rozpocząłem od ufundowania stolicy V Rzeszy. Animowani doradcy, animowane jednostki, animowany świat (kula) - wszystko to nastrajało do przyjemnej gry (pamiętam 4kę - która mimo nac...