Posty

Wyświetlam posty z etykietą seria Killzone

Tajemnicze Horizon Zero Down

Obraz
Gdy pierwszy raz ujrzałem zapowiedź Horizon Zero Down , twórców serii Killzone - oniemiałem. Graficznie jak zwykle najwyższej klasy, a fabularny rys to już zupełnie wgniótł mnie w fotel. Post-post-apocalyptyczny świat, świat w którym ludzkość praktycznie wyginęła, a przyczyną do tego mogły być mecha-dino-boty. Potem zacząłem się zastanawiać, gdzie, w jakim świecie czy też uniwersum będzie dziać się ta gra? Widok dinobotów aż za bardzo kojarzył mi się z maszynami... helgańskimi. Być może ten świat, to Vekta po setkach, jeśli nie tysiącach lat od wydarzeń, być może wielkiej, ostatecznej wojny między Helghanem a resztą świata, gdzie do głosu dopuszczono sztuczną inteligencję, samorozwijającą się, mającą pod kontrolą fabryki i coś poszło nie tak? Uberwaffe wymknęła się spod kontroli i dalej mamy już to co zastaniemy w Horizon Zero Down? Mi, taki obrót sytuacji bardzo się podoba. Zresztą... zobaczcie podobieństwa ;) ...te charakterystyczne czerwone oczy ...lub niebieskie... ...

Pełne zanurzenie w świecie gry

Obraz
Niewiele jest gier, które u mnie wywołują szybsze bicie serca. Tzn. mam na myśli takie, o których choć wzmianka, a ja już zaczynam się ślinić i zaczynam mieć chcicę na granie. Jedną z takich gier jest seria Killzone. Dziś, natrafiłem na takie arcydzieła - obrazy wiszące na ścianach, gdzieś na Helghanie (podobno z Killzone 2), w którejś misji. Socrealizm pełną gębą ;-) Pomyślałem sobie właśnie, że może mój ojciec namaluje mi do domu coś podobnego... choć może się takie dziełko nie spodobać mojej małżonce ;-). Wracając do tematu - w świecie Killzone jest coś co przyciąga mnie jak magnes - mroczna przyszłość, konflikt, "wieczna wojna", być może to samo, czego zawsze szukałem w Warhammer 40000 - społeczeństwo o charakterze imperium, totalitarne, okrutne, ale gdzieś w głębi - osamotnione, na dnie, bliskie katastrofy i walczące o przetrwanie. I zawsze odrealnione, umiejscowione w świecie alternatywnym, fikcyjnym. Tak jak Imperium Człowieka w Warhammer 40000 i genialna...

Walcząc po stronie Helghanu - Najemnik

Obraz
O Killzone Najemnik na Vitę miałem już napisać wcześniej, na fali mego uniesienia Helgańską historią i timeline'em Killzone, ale jakoś tak chciałem pograć dłużej. A potem się zeszło. BF4 i te sprawy. Wracam co jakiś czas do tej gry, choć droga w kampanii jeszcze daleka, zdecydowałem się (wreszcie, póki jeszcze jest na PS+) skrobnąć o niej co nieco. No i jakby dopełnić historię o którą męczy mnie Skipper. Gdy ją pierwszy raz odpaliłem, nie spodziewałem się tego co zobaczę. Myślałem o tej grze jako bardziej wypaśnej wersji Killzone Liberation na PSP i nie, nie oglądałem żadnej recenzji, stąd zaskoczenie było pełne. Centrum handlowe (Vekta) Gra jest śliczna! Przypomina troszkę ubogą wersję Killzone 2, szczerze mówiąc na małym ekranie kieszonsolki aż takiej różnicy nie ma. Jak widać na górze - jest ŁADNIE. Kim jesteśmy? Najemnikiem. Kolega z drużyny w holu jednego z wieżowców na Vekcie Gdzie jesteśmy? Początkowo na Vekcie. Konkretnie, bierzemy udział w wydarzeniach ...

Wieczna beta

Obraz
W sobotę i w niedzielę miałem okazję zapoznać się wreszcie, z tak długo przeze mnie wyczekiwaną grą Planetside 2. Pierwsze wrażenie Pierwsze wrażenie było bardzo negatywne - nawet przy założeniu, że to beta, to jednak - jeśli mamy do czynienia z grą MMO, w której podstawą są walki na setki czy nawet tysiące graczy, to oczekiwałem tłumów. W końcu na grę wszyscy czekali od czasu premiery konsoli, czyli prawie 1,5 roku! A co zastałem? Na pierwszym - ćwiczebnym - kontynencie ludzi była garstka. Żałosna garstka. Jako, że gra nie oferuje podglądu na to, kto w danej chwili w nią gra (nie ma listy graczy nawet po  własnej stronie!), więc jedyną możliwością było przeglądanie mapy. Ta, czasem pokazuje przedział, ilu graczy z danej ze stron spodziewamy się w danej lokacji. Kontynent Koltyr zbyt wielki nie jest, poza tym beta trwała już całe 3 dni, a awansuje się wolno - więc spodziewałem się tłumów. Te były... nieliczne, i przyjmując tłum=5 osób , niestety rozczarowujące. Przy tak ro...

Cały czas w cieniu. Kampania. Taktyka w multi.

Obraz
Dziś odegrałem ostatni akt opowieści w Killzone Shadow Fall . Przyznam się, że zakończenie wbiło mnie w fotel! I sam efekt "to już koniec..." przeżyłem... więcej nie napiszę. Nie wiem czemu ludzie na forach marudzą, że fabuła w KZS jest głupia, nudna i nie warta grania. Ja odniosłem wrażenie, że jest wprost przeciwnie!. Powiem więcej, wpisuje się idealnie w pokręconą historię uniwersum Killzone jak nigdy. Tak, KZ2, KZ3 były proste jak budowa cepa - uczestniczymy w inwazji, rzucają nas to tu, to tam, walczymy ze "złymi" Helgastami pozostając "kryształowo" czystmi. W cieniu opowiada zupełnie inną historię, głębszą. W grze są momenty wściekle dynamiczne, są i też takie, że pozostawać należy w cieniu, skradając się, działając z ukrycia. I zamiast od razu wrzucić się w wir multiplayer'a, po zakończeniu zacząłem przeglądać rozdziały... tak, chęć powtórzenia historii (i znalezienia wszystkich znajdziek) we mnie narasta. Tak jak to w KZ2 zrobiłem (i wielki ż...

Historia Killzone, część 2

Obraz
Kontynuujmy fascynującą podróż po uniwersum Killzone. W 2199 roku wybucha trwająca 5 lat I Wojna Pozasolarna. Helghan decyduje się wydalić siły ISA z obu planet układu, na co oczywiście ISA się nie zgadza. Wybuchają walki na obu planetach i przestrzeni kosmicznej. Pomimo przewagi liczebnej, żołnierze Helghanu są słabo uzbrojeni i wyszkoleni. Pozwala to siłom ISA wycofać się, przegrupować i rozpocząć akcje partyzanckie na ośrodki helghańskie. 2201 - do układu dociera wydzielona wcześniej flota UCA i razem z rozproszonymi siłami ISA, kieruje się na Helghan, celem blokady planety. Opór stawia zbieranina statków helghańskich (głównie małe jednostki policyjne i celnicze). Walka kończy się masakrą obrońców. W wyniku aktów sabotażu, zniszczeniu ulega stacja na orbicie planety. Helghan twierdzi, że bezbronna cywilno-administracyjna struktura została ostrzelana przez flotę UCA bez powodu, natomiast UCA twierdzi, Helghanie celowo uszkodzili stację w czasie ucieczki, by nie wpadła w ręce UCA....

Killzone jak się okazuje ma niezłą historię! Część 1.

Obraz
Całkiem niedawno trafiłem na historię uniwersum Killzone. Zagłębiłem się w lekturę... i nie mogłem przestać czytać! Okazuje się, że historia przedstawiona w grach, to zaledwie ułamek tego, co ktoś z Guerilla Games kiedyś napisał. No i okazało się, że obraz wojny Helgastów z ISA, który ukazywał się Killzone 2, 3 i Shadow Fall nie jest tak do końca jednoznaczny. Ci źli, nie zawsze byli źli, a ci dobrzy, nie są tacy kryształowo czyści... Ale po kolei. Kalendarium świata Killzone 2055-2059 na Ziemi dochodzi do wojny o zasoby, nuklearnej. W porę przychodzi jednak opamiętanie. 2060-2090 w przeciągu 30 lat dzieje się sporo: powstaje UCN (Unicted Colonial Nations) - ciało złożone z rządów narodowych i korporacji, skupione na tym by wysłać ludzkość poza Ziemię, by na innych planetach założone zostały kolonie gwarantujące przetrwanie, nowe zasoby i rozwój. Jedną z korporacji jest Helghan Corporation. [taka uwaga na boku: timeline z serii Killzone 1-2-3-SF oraz spin-offów z PSP i Vita to l...

Intrygujące Killzone powraca

Obraz
To nie jest wpis, który mi chodzi po głowie od paru dni (o Killzone), ale stwierdziłem, że dam zajawkę. Bo mam ostatnio zajawkę na KZ - pojawiła się, gdy byłem w delegacji, i w desperacji nawet sięgłem (bo było blisko ;)) po Killzone: Liberation (PSP, ale na Vicie). Pograłem całe półgodziny, i muszę przyznać, że izometryczne Killzone bardzo mi się podoba. Ładnie spolszczone, ładnie się prezentuje na małym ekranie (opening jest fajowy) i.. narazie tyle, bo mnie sen zmorzył ze zmęczenia ;-) Przechodząc do sedna. Starzy ludzie grają w multiplayery, to wiadomo. W KZ3 też ostro ciorają i to nawet w tak zaskakujących momentach jak... grając rolę główną w serialu House of Cards ^_^ Frank lubi pograć, by rozładować stres Maciek, to z dedykacją dla Ciebie :) (miałem to info opublikować rok temu, ale jakoś mi zeszło). i to w multi Killzone 3!  To nie będzie zbytnim spoilerem, ale polecam zobaczyć minę Franka, gdy my Secret Service (dla dobra Bezpieczeństwa Narodowego) odciął in...

Gra Endera

Obraz
Ender czyli "Kończący". Jestem ostatnio Enderem i wziąłem się za… choć "wziąłem" brzmi jakbym musiał coś zrobić. A ja to "chcę", więc zachciało mi się zagrać w coś innego. Battlefieldowym multi już rzygam, więc zapragnąłem skończyć kampanię. Jakież było moje rozczarowanie połączone z naiwnym zdziwieniem, bo po raz kolejny gra DICE zrobiła mi psikusa ( zwykłe chamstwo!!! ) i zresetowała mi kampanię do zera. Nożkur!! Po raz kolejny! Bugfield 4 rzeczywiście zasłużył na swe miano. Czytałem ostatnio smutny artykuł w PSX #201, jak to DICE bez mydła zrobiło sobie dobrze, a nam zaserwowało półprodukt, który nie powinien przejść testów końcowych: rubber-band error objawiający się szarpaniem naszego wojaka niby miał przejść do historii po ostatnich zmianach, a doczytywanie się tekstur czy dźwięku po długim czasie od rozpoczęcia rozgrywki możemy potraktować jako (nie)miłe przypomnienie poprzedniej generacji. No cóż, w końcu zapłaciliśmy to mamy! W gratisie ;) W...

Trójniak. Nocny, w dwa różne dni

Obraz
Dziś będzie trójniak. Choć wieczorkiem to piwko, i pewnie dalsze zmagania w BF4, który nagle powrócił do łask. Ale wpierw, materiał, który przygotowałem celem pokazania rozgrywki we dwóch, ale przypadkiem nie nagrał się głos Skippera. A szkoda. Stąd taki monolog jednostronny... Być może to kwestia ustawień w samej grze. Bo w systemie zaznaczone nagrywanie czatu. W dwóch filmach z Battlefield 4, wysłyszałem, że współtowarzysz kaszlnął był parę razy, więc da się? Da się. Pierwszy z filmów, to prezentacja Zatoki Omańskiej, ulubionej mapy Maćka, który koniecznie chciał zobaczyć rozgrywkę przy użyciu pełnej potęgi i mocy PS4, oraz w majestatycznym chaosie, kreowanym przez hordę graczy i efektów cząsteczkowych burzy piaskowej. Taki był plan. W wyniku jednak tego, że wszyscy rzucili się na nowe mapy Powtórnego Ataku  jak nie przymierzając szczerbaty (szczerbaci) na suchary, stąd pewnie zalagowanie serwerów tych map i efekty czkawki (cofania się) postaci średnio co dwie sekundy (może...

Powolne uzależnienie, ale nie od BF... (choć o BF4 dziś też będzie)

Obraz
Zanim tak na dobre rozkręciłem się z eksplorowaniem multiplayerowych map w Killzone Shadow Fall, to pokazał się dodatek Second Assault do Battlefielda 4. Akurat byłem na wyjeździe, więc przegapiłem premierę, ale już dnia następnego mogłem pograć. Słownie, pograłem 4 gry, taaak... niesamowicie dużo i długo pograłem, bo chyba później ogarnęło mnie zmęczenie... Na pierwszy ogień poszła odnowiona Kaspijska Granica , na której, od ostatniej wizyty minęło trochę czasu i nastała piękna kolorowa jesień. Oraz pobudowano co nieco, m.in. mur z bramami i wieżyczkami wzdłuż granicy, i budynki na centralnym wzgórzu mapy (i podziemne przejścia oraz podwodne połączenie z rzeką na tymże). Wbiłem się w 64-graczowy chaos, co skutkowało początkowo serią niefortunnych zdarzeń, ale po chwili ogarnięcia się, i przełączania się między zespołami, udało mi się znaleźć w takim, w którym gra zaczęła iść. Mecz zakończył się przegraną, ale to pierwszy mecz po dłuższej mej nieobecności... Następną była odnowion...

I znów, film z komentarzem (KZS multi)

Obraz
Dwa posty, jeden po drugim, bo kuję żelazo póki gorące. Jak to w fabryce: Zapraszam!

Zagrajmy w Killzone Shadowfall multi ;)

Obraz
Takie coś popełniłem i zamierzam popełniać kolejne. Sorry ;) ale taką przyjąłem strategię walki z brakiem czasu. Bo gram, to nagrywam, a jak już nagrane, to trzeba okomentować ;) I na dwa fronty - pisany i filmowany!

Zmiana kodu,czwórka z... tyłu!

Obraz
Zmigrowałem się w niedzielę na PS4 i generalnie, nie mam czasu ;) To co teraz robię na tej konsoli, obrazuje poniższe: Wszystkiego jest więcej: graczy, terenu, obiektów za którymi można się schować, zniszczeń, akcji i wreszcie możliwości taktycznych. Dla mnie to wszystko to jest to, czego brakowało mi w wersji na PS3. Tam się dusiłem, wkurzał mnie sam fakt (już za czasów BF3), że gram w grę "niepełną". Przede wszystkim - tak mało graczy (24), gdy tymczasem przestrzenie były rozległe, i na tych przestrzeniach brać pecetowa biegała w 64. A teraz przy BF4 i brać next-gen . I mogę powiedzieć, że jest idealnie. Dużo akcji w punktach zapalnych (cele na podboju) i można zapomnieć o samotnym biegu na przełaj. Jak nie snajper, to z rowu podniesie się nagle 3 wrogów i zaczną się potem kłócić, kto komu ukradł kill'a ;) I w drugą stronę: min nie starcza. A te co je podłożyłem, skutkują multikillem, albowiem często gęsto pojazdy jeżdżą i latają z pełną obsadą. No i są za...

Co nowego?

Obraz
Wciąż eksploruję nowy/stary świat bitewniaków. Maksiek łapie zasady w mig, i choć figurki w większości niepomalowane, wygląda całość dobrze i wciąga i go i mnie bardzo! A co będzie za chwilę? PS4 :) a na nim... i tu mam dylemat. Bo poza wspomnianym Planetside 2, nagle, bardzo, ale to bardzo spodobało mi się... Call of Duty: Ghosts. Nie wiem czemu nie BF4 ;) W CODa gramy ostatnio bardzo często, ale słowem kluczowym jest tu "gramy": na dwa, trzy, a zdarzyło się i na 4 pady! Stare Black Ops czy World At War, w trybach split screen dają radę, a w Modern Warfare 3 może nie rządzimy w multiplayerze, ale zabawa jest przednia! I chyba to jest to, więc Ghost przybędzie razem z PS4 uzbrojonej w 2 pady. Killzone Shadowfall również, szczególnie po oglądnięciu story trailera, który zaintrygował - 30 lat po wydarzeniach w 3ce... Ale te wideo - do ściągnięcia plik ze strony  http://www.killzone.com/kz3/pl_PL/blog/news/2013-11-04_new-hq-footage.html  spowodował lekki opad szczen...

Naprawdę massive!!

Obraz
Na końcu poprzedniego posta zamieściłem trailer "Planetside 2" - shootera MMO, który ma się pojawić wraz z premierą Playstation 4. Podrążyłem trochę temat, ba nawet grałem w betę na moim lapku, na którym EvE śmiga i mimo tego, że grałem na very low details - zachłysnąłem się tą grą! Spełnia ona wszystkie wymagania, które wg mnie powinna mieć gra pvp, by przykuć moją uwagę: #1 musi być dużo graczy na małej przestrzeni. #2 musi być dużo, jeszcze więcej, dużo więcej graczy na dużej przestrzeni. #3 muszą być realistyczne cele taktyczne, coś co warto bronić, naprawiać, bo daje przewagę taktyczną #4 musi być SF #5 musi być fajna grafika! I to Planetside 2 ma, co odkryłem grając te parę godzin na piecyku, mimo niemiłosiernych lagów i fatalnej grafiki. Lubię się napierdalać, kiedy chcę i jak chcę i to tu jest! Posprawdzałem jeszcze, co mówią o grze w wersji na PS4 - i mi to pasuje: oraz no i jak sama gra będzie wyglądać na PS4 (gameplay z PC z ustawie...