Posty

Wyświetlam posty z etykietą Blood

Ale się pograło!

W piątek zarzuciłem się demami z PSN - Killzone 2, Resident Evil 5, "stareńki" Dead Space oraz Bioshock. Zacznijmy od początku. Bioshock Nagły wybuch, katastrofa lotnicza i lądujemy w wodzie. Bohater zaczyna się topić, a wokół szaleje piekło płonącego paliwa. Jest nieźle! Tak zaczyna się Bioshock. Podobnie, jak w  Another World  przejmujemy kontrolę nad postacią, która właśnie się topi. Trzeba szybko wypłynąć na powierzchnię i gdzieś się udać. W oddali majaczy światło latarni morskiej, więc płynę tam. Okazuje się, że wewnątrz, jest zacumowany batyskaf, gustownie urządzony w klimatach kapitana Nemo. Czerwona tapicerka, okrągłe bulaje, mosiężne wykończenia. Uruchamiam urządzenie i zaczyna się zanurzanie. W między czasie odpala się projektor filmowy i wyświetlany jest film czarnobiały. Klimat a'la lata 50te-60te w USA. Hmm... znów "Fallout", cholera mnie bierze, bo mam dość stylistyki śmiesznych rysunków z tamtych lat ("komiksowe" triody, żarówki i taki...

Starych legend czar

Obraz
Gdy browsowałem w czwartek po Playstation Store, wzrok mój przykuł tytuł Syndicate Wars. Po bliższym przyjrzeniu się odkryłem, że była to druga część niesamowitego  Syndicate firmy Bullfrog, gry w którą zagrywałem się na Amidze, oraz PSXowa wersja drugiej części, w którą trochę pogrywałem na PCta. I wspomnienia uderzyły jak huragan. Pomyślałem sobie, jak niesamowity klimat tworzyła gra  Syndicate. Potem, zastanowiłem się, jakie gry, w czasach mej gierczanej przyszłości grałem i jakie zapamiętałem, właśnie ze względu na magię, klimat czy magnes, który przyciągał mnie by grać. Zobaczmy... Atari 800xl Feud,  to gra o alchemikach. Niesamowita jak na tamte czasy grafika, fabuła oraz duży i skomplikowany świat. Zbierało się różne zioła, które wrzucało się do kociołka i warzyło się czary. A to wszystko poto, by pokonać swojego konkurenta, drugiego alchemika, który rościł sobie prawo do okolicy, w której mieszkaliśmy. Oczywiście, nie było łatwo. Czarnoksiężnik wysyłał ku nam...