Posty

Wyświetlam posty z etykietą Eve Online

Eve Online - Poradnik cz.4 - Tankowanie tarczą

Obraz
Na wstępie - to chyba najdłużej publikowany post EvE(r) ;) Napisałem go na początku września, potem miałem coś dopisać i tak jakoś zeszło się... parę miesięcy. Uznałem, że jednak wartość dla zaczynających przygodę z EvE może on mieć, więc publikuję go. Może nie jest pełny, ale część wiedzy praktyczniej niesie! ----------------------- wrzesień, 2015. Dziś poradnik pisany. No, może nie do końca, albowiem film z części 4 wisi już od dłuższego czasu na yt, więc dla porządku załączam go. A jako, że minął już okres triala mojej ćwiczebnej postaci Bilbo Odkrywca, to póki co - nie będzie poradników z Bilbo w roli głównej. Niemniej, by nie było próżni ( jak to, zaczął a nie kończy??? ) kontynuuję poradnik w formie pisanej. Tematem będzie tanking . Czyli innymi słowy obrona naszego statku przed atakiem. Podstawową aktywnością postaci nowej jest przede wszystkim zapoznanie się z grą, stąd skupię się przede wszystkim na lepszym niż na filmie poniżej podchodzeniu do anomalii, które mogą stać...

Analiza zainteresowań czytelników Grania czas w ciągu 7 lat od powstania bloga

Obraz
Skipper był ciekawy, jak przez lata rozkładała się aktywność Czytelników mojego bloga. Przyznam, sam byłem ciekaw, bo ze statystyk ciężko wyciągnąć takie informacje, a Google Analytics raz, że sprawdza mojego bloga od 2 lat ledwie, dwa - nie zbiera informacji wg tagów. A tylko przez tagi możemy się dobrać do postów tej samej kategorii. Niestety, wyciągnięcie tych informacji nie jest łatwe i sprowadza się do skopiowania listy wszystkich postów (Blogger dzieli je w kawałkach po 100 sztuk) wraz z komentarzami, datami i odwiedzinami, a następnie - obrobienie tych danych, by dało się z nich cokolwiek wyczytać (przy okazji, trochę siedzę w temacie, więc akurat to nie było aż tak pracochłonne ;)) Po wrzuceniu wszystkiego do Excela i zbudowaniu tabeli przestawnej, wyłania się następujący obraz: Liczba postów oraz aktywności Czytelników w latach Na powyższym widać, że początki były trudne, a potem blog się stawał bardziej znany, więc czytelników przybywało, mimo znacznego spadku publiko...

Takie akcje to ja rozumiem!

Obraz
Dzień w EvE miał być trochę inny niż ostatnie dni. I nie spodziewałem się, jak bardzo inny będzie! Wcześniej dowiedziałem się, że do 30plus dołączył stary, dobry Prothoenor (kumpel z pracy, z którym dawnymi czasy robiliśmy w EvE flotę Republiki Heaven), i dowiedziałem się też, że grywa już. Miał być też Ereb, i mieliśmy robić wilcze stadka (czyt. 3 bombery na krzyż). Zalogowałem się, i stwierdziłem, że nikogo z nich nie ma, to oddam się eksperymentom pt. "czy noob jest w stanie frigiem tech 1 pokonać NPCów na asteroidach w 0.0" . I w sumie, nie dowiedziałem się, bo testy przerwało pojawienie sie Prothoenora. Lecz zanim ten uporał się z ustawianiem komunikacji głosowej z korpem, jeden z Thirtyplusowców stwierdził, że goni jakiegoś neutreala. No i po chwili, rzeczywiście - obcy pojawił się w systemie. Tknęło mnie coś, bo akurat byłem w bazie, więc wsiadłem w jeden z moich nowych nabytków, nigdy nie testowanych tak naprawdę , tj. w Heavy Assault Cruisera klasy Zealot i polecia...

Polowania.

Obraz
Trochę zaniedbałem Ezoko na blogu, więc czas na nadrobienie zaległości. Ereb wreszcie zawitał do 30+ i po paru dniach (życie nie rozpieszcza!) było nam dane polatać razem. Wsiedliśmy w stealh bombery i rozpoczęliśmy szukanie guza w pobliskim regionie Venal. I… jedyne co osiągnęliśmy to współpraca w szukaniu celów, które niezbyt garnęły się by zostać znalezionymi. Co mi się podobało, to to, że nasze duo nieźle sobie radziło w grze w podchody, a ja dumny jestem z tego, że szybko wyszukiwałem informacje o potencjalnych przeciwnikach. Niestety polowanie na tym się zakończyło. A konkretnie zakończyło się moim mega ziewaniem i wystękaniem, że "…jeeeślii zaahhraazzzzz nniee wyyj…[zieeew]….dęę to zasnę…" * Następnego dnia, rzuciłem do korpowiczów "co słychać" i dowiedziałem się, że mały nasz gang lata sobie w pobliżu i szuka guza. Ereba nie było w miejscu, w którym rozstaliśmy się wczoraj, bo poleciał robić sobie statek do zarabiania, a ja zostałem sam, w bomberze po ...

EvE Online - Poradnik dla początkujących, część 3

Obraz
I pora na kolejną część poradnika - trochę późno, niestety życie poza-EvE  mnie nie rozpieszcza i najzwyczajniej w świecie dopadł mnie natłok obowiązków. Od jakiegoś czasu na yt wisi trzecia część poradnika - tym razem jej zawartość będzie uzupełniona o informacje zawarte w niniejszym poście. Poniższy film pokazuje zmagania w jednej z misji - pojawia się natłok wrogów i jak sobie z tym radzić. Następnie, zdecydowałem się - już poza filmem - dokończyć całą ścieżkę misji "Cashflow for Capsuleers" (czyli podstawowe misje w ścieżce kariery  Military ) i podzielić się na samym końcu tym, co te misje przyniosły. Myślę, że wszystkie trzy części poradnika są wystarczające, by już w miarę sprawnie poruszać się po świecie EvE. Po skończeniu całej dziesiątki misji - mój majątek na czysto wynosi 860 tyś ISK, dodatkowo mam sprzętu za ok 420tyś oraz nową fregatę klasy Tristan , wartą na rynku 457 tyś ISK. Póki co, nie chcę jej używać - wolę sprzedać, by mieć kasę na dodatkowe szkol...

EvE Online - Poradnik dla początkujących, część 2

Obraz
Druga część poradnika dla bardzo początkujących. Pierwszą część znajdziecie tu . Dziś będzie trochę o szkoleniach, o rynku (i ustawieniach), o wyszukiwaniu agentów oraz co zrobić, by za darmo zwiększyć możliwości naszego statku klasy Rookie Ship.  Ponadto - pierwsze kroki w modyfikacjach sprzętowych naszego okrętu oraz jak szybko zdobyć kasę, by jednak było nas stać na rozwój. Zapraszam! W zanadrzu mam też trzeci odcinek - tu zdradzę, że idę trochę dalej. I nawet pojawia się ogień w moim statku! Ale nie uprzedzajmy faktów... Fly safe!

EvE Online - Poradnik dla początkujących, część 1

Obraz
Zdecydowałem się nagrać porządny poradnik z prawdziwego zdarzenia. Oczywiście nie dla faktu nagrania poradnika ;) ale by pomóc tym graczom, którzy chcieliby zacząć przygodę z tą grą (lub zaczynali, ale odpuścili) i przeraża ich mnogość opcji. Pierwsza część - to absolutne początki, choć przy okazji pokazuję parę rzeczy, które warto znać na początku gry: sterowanie statkiem, kontrolowanie zasięgu działek, czytanie informacji w logu walki czy też co przydatnego niesie w sobie opis możliwości statku bądź umiejętności. Całość trwa 1h (wybaczcie jakość dźwięku, next time będzie lepiej). Zanim przejdziecie do filmu - jeszcze słowo na temat wyboru postaci w grze. Otóż wg mnie, spokojnie można wybrać dowolną rasę oraz dowolne pochodzenie naszej postaci - determinują one początkowy zestaw umiejętności oraz miejsce startu gracza. Później, jak ktoś chce, zawsze można to zmienić (wystarczy wykupić odpowiednią umiejętność i trenować). Oczywiście - zarówno rasa jak i miejsce "urodzenia...

Czy ja się kiedykolwiek nauczę?

Obraz
Urlop, urlop i po urlopie. Pomijając wycieczki rowerowe, piesze i samochodowe po Pomorzu, uskuteczniałem też wycieczki po 0.0 w EvE, celem podbudowania swojego ego jako super-duper, solo-pvpera uber-alles i wogóle 4ever. I zaczynam wątpić czy kiedykolwiek się nauczę być tak efektywnym jak niejaki Suitonia, Garmon czy Farjung (którego Wave of Mutilation 2 zmiarzdżyło mnie, gdy pierwszy raz ujrzałem jak się powinno walczyć). A może wątpię niesłusznie... bo mimo starań, walk nie miałem zbyt wiele. Wpierw, wykombinowałem sobie, że cruizery Tech 1 są maszynami do zabijania, więc naoglądawszy się stosownych video, stwierdziłem, że też tak chcę. Zrobiłem caracala w wersji rapid launchers i poleciałem. I niestety, nie wiem co sobie myślałem, w systemie w którym była ewidenta campa, złożona ze sporej floty svipuli (niszczyciele taktyczne) zamiast się przyczaić, sprawdzić xywy i ich killboardy (czyli zrobić wywiad), to ja z wesołą pieśnią na ustach wjebałem się na wrota, zostałem zabańkowany,...

Nowa era, stara korporacja

Obraz
Przestało się sprzedawać. Pewnie moje zlecenia wylądowały na dole listy poprzedzane zleceniami tańszymi o 0,01 ISK. Ale nic to, bo już karierę przemysłową zakończyliśmy. A tak "-śmy". Razem z Minakrionem (a'ka Bartek) stworzyliśmy malutką faktorię produkcyjną i... rychło się okazało, że człowiek się musi narobić, by mieć szansę na 2 mln zysku może. Żenua. Ogłosiliśmy bankructwo. * W międzyczasie, Ezoko witała się ze starymi znajomymi z Thirtyplus. Tak, w null-sec swoje kroki wiodę bardziej, bo sprzykrzyło mi się  bujanie samotnie i szukanie niewiadomo czego. Wbiłem na voice comms i się rozgadałem. Okazało się, że do walki z NPCami, idealny jest Ishtar, ciężki krążownik szturmowy, którego drony załatwiają szczury na anomalii, w czasie gdy gracz ogląda sobie tv. Akurat mnie średnio podoba się taka "gra", ale z czegoś trzeba żyć, więc zamówiłem sobie to i owo, transport do HQ głęboko w przestrzeni 0.0, dorzuciłem garstkę fregat pvp i... wróciłem do real-life. K...

Droga z której się wraca

Obraz
W ostatnim poście witałem się z No Pods Left Behind, z którym wiązałem spore nadzieje. Na socjalizowanie się z komunity starych wyjadaczy null'sec space. Nadzieje okazały się płonnymi, bo zdaje się byłem jedynym, który żył w strefie czasu europejskiego. Nie upadłszy jednak na duchu, skupiłem się na pvp. Wpierw latałem sobie tu i tam interceptorem klasy Malediction  próbując szukać guza. I powoli nawiązywałem znajomości z ludźmi z sojuszu. Nie zbyt efektywnie, muszę przyznać. Ludków, których poznałem wcześniej nie było online, a ci co byli, to raczej milczeli. Cóż...mały korp, mały allians. Rozmyślania przerwała informacja, że jakiś obcy, w niszczycielu nowej generacji Tech 3 (niszczyciel strategiczny), klasy Confessor oraz lotniskowiec klasy Archon tkwią sobie przy stacji system obok. Na czacie trwała gadka szmatka, na team speaku cisza, więc poleciałem sam. Polatałem trochę na dalekiej odległości (200-250 km) od stacji, a confessor próbował mnie złapać skacząc sobie po przestr...

Demonica wojny

Obraz
No, demoniczka właściwie. Porwałem Ezoko na tereny faction warfare  celem zdobycia killmaili i udowodnienia sobie i innym, że znów potrafię "latać". Poszło... jak zwykle. Było i szczęście i pech i zawziętość ( fly reckless! ). Przeniosłem się do korporacji 0.0 (null-space) o fajnej nazwie No Pod Left Behind . Bo mnie zrekrutowali. VUDU póki co odpoczywa reorganizuje się, i poza info "przypomnij sobie jak się lata" ni widu ni słychu od nich. Widno - końca reorganizacji nie widać ;). Tak więc, NPLB jako korp pvp może wspomóc moją ścieżkę wojownika. Ścieżka zaczęła się... nie do końca zgodnie z przewidywaniami. Najpierw udałem się do nowego domu stealh bomberem. Wycieczka przez długie low-seki, potem skok (na ślepo) w polecany system wejściowy do null-space i... i szło gładko. Dotarłem do stacji macierzystej, polatałem sobie w kółko próbując znaleźć worm-hole'a, który przez łańcuch znajdzie mi łatwiejsze i szybsze przejście między hi-sekiem i 0.0. Było to bard...

Handel ciuchami. I nie tylko

Obraz
Dziś będzie ekonomicznie. Sprzątając swoje hangary, latając Elizunią to tu, to tam - brałem co popadnie celem sprzedaży i zorganizowania sobie środków. Póki co, Ezoko zarabiała dobrze (jak na moje przeszłe problemy z ISKami), ale chciałem mieć też inne źródło zarobkowania. Bardziej pasywne. A jako, że postanowiłem sobie w tym sezonie spróbować grać też trochę inaczej w Eve niż to zwykłem robić, postanowiłem zostać PRODUCENTEM. Transportowiec podchodzi do lądowania Lecz wpierw, tymczasowy butik z modą otworzyłem. Tak, w Eve Online, butik obwoźny z ciuchami! Patrzcie: Okularki za ponad 150 baniek Czarna bluza mundurowa za 50 melonów  Ubrania w EvE mają funkcję wyłącznie estetyczną. Co by portret ładnie wyglądał. W pierwszej chwili nie zauważyłem cen, dopiero wrzucając coś kolejnego zauważyłem, że w cargo mam ponad 400 mln! Wiedziałem, że implanty Genolution miały razem wartość ok 130 mln, więc przywykłem do dziewięciocyfrowej liczby pokazującej wartość ładunku. ...

Najlepiej napisana historia

Obraz
Parę dni temu wpadła mi w ręce ta strona:  https://evetravel.wordpress.com/lore-survival-guide/  i wyłowiłem tam zebraną w jednym miejscu i fajnie opisaną (wraz z licznymi odniesieniami do źródeł) historę świata EvE Online - prawdziwą historię od "zarania dziejów" do czasów "obecnych". MEGA fascynująca lektura! I do tego aktualna (porusza nawet Drifterów i kradnących zwłoki pilotów Cardian Seekersów) EvE Online History whitpaper Dla wszystkich chcących zacząć przygodę z EvE (wystarczy kliknąć na moim blogu by przenieść się do świata gry na 30-dniowego triala ) jest to lektura obowiązkowa. Wreszcie wyjaśnia skąd się wzięło co. Fly safe!

Hisec i jego skarby

Obraz
Miałem pisać o ubraniach w EvE, ale przypomniało mi się, że na zeszły weekend (cholera, byłem tak zarobiony,  że nie zauważyłem jak ten czas szybko zleciał!) zaplanowałem różności z... hi-sek. No i by postowości stało się zadość, pokrótce opiszę sposób zarabiania jaki ostatnio "wynalazłem". W internecie, oczywiście. Zanim przejdę do hi-sekowych skarbów, chwil kilka o skanowaniu statków. Bo statki miałem skanować celem uprzykrzania życia misjonarzom i podbudowania swojego ego. Ogólnie, jak to u mnie bywa, nie szło jak miało iść. Możecie się brechtać ^_^ Jak zatrzymać EvE na 4-rdzeniowym procesorze, z całkiem niezłą kartą gfx? Ano, źle ustawić skan. Wpierw byłem mega zaskoczony, że aż tyle "statków" jest w mission-hubie. Głuche "woooow" przeszło w bardzo nieme... "fuuuuck". Nastąpił kilkuminutowy mega freez, którego efekt widzicie poniżej. Scanning - robisz to źle Okazało się (jak już mi komputer ostygł na tyle, by zacząć coś robić ...

To nie tak miało być

Obraz
Znalazłem metodę na szybkie zarobienie kasy w EvE Online: eksploracje w hi-seku! A mianowicie wykonywanie combat siteów klasyfikowanych przez DED jako unrated 1/10..4/10. Okazało się, że często gęsto pojawiają się tam deadspace'wi piraci, którzy mają w ładowniach drogie przedmioty. Pierwsze podejście było bardziej niż owocne! Zarobiłem jakieś 180 mil, co już było zajebiste. Następnego dnia poszło gorzej, ale 4h skończyły się zarobkiem 70 mil (mowa o hisec). Trzeciego dnia szybko zrobiłem wyeskalowane ekspedycje i po godzinie byłem bogatrzy o 25 baniek. Postawiony wcześniej cel - 250 mil - został ukończony z nawiązką! Postanowiłem coś z tym zrobić. Wpierw polatałem interceptorem po systemach między Jita i Amarrem, skacząc również w kierunku pobliskich low-seków i szukając kogoś z flagą suspect  by mu wklepać. W pewnym momencie skoczyłem do systemu Tama (low-sec) gdzie na bramie przywitał mnie błyskający na czerwono dramiel w towarzystwie exequora . Spokojnie zawróciłem mojego in...