Hisec i jego skarby

poniedziałek, czerwca 29, 2015

Miałem pisać o ubraniach w EvE, ale przypomniało mi się, że na zeszły weekend (cholera, byłem tak zarobiony,  że nie zauważyłem jak ten czas szybko zleciał!) zaplanowałem różności z... hi-sek. No i by postowości stało się zadość, pokrótce opiszę sposób zarabiania jaki ostatnio "wynalazłem". W internecie, oczywiście.

Zanim przejdę do hi-sekowych skarbów, chwil kilka o skanowaniu statków. Bo statki miałem skanować celem uprzykrzania życia misjonarzom i podbudowania swojego ego. Ogólnie, jak to u mnie bywa, nie szło jak miało iść. Możecie się brechtać ^_^

Jak zatrzymać EvE na 4-rdzeniowym procesorze, z całkiem niezłą kartą gfx? Ano, źle ustawić skan. Wpierw byłem mega zaskoczony, że aż tyle "statków" jest w mission-hubie. Głuche "woooow" przeszło w bardzo nieme... "fuuuuck". Nastąpił kilkuminutowy mega freez, którego efekt widzicie poniżej.

Scanning - robisz to źle
Okazało się (jak już mi komputer ostygł na tyle, by zacząć coś robić - np. zamknąć tę cholerną mapę), że w skanie znalazło się wszystko. Dosłownie. Jak ograniczyłem to do właściwych sygnatów (ships) to już nie było tak różowo (tj. czerwono). Niemniej, mój mocarny buzzard-skanner, skanował statki na 2-3 rzuty i to było dobre (rzekł Pan).

Potem okazało się, że już tak dobrze to nie jest. Misjonersi się wycwanili - a może nie wszyscy, tylko "ruskies"? Bo chłopaki (praktycznie z 10 statków namierzyłem) wszystkie cyrylicą się pisali, a wiadomo - słowianin nie w ciemię bity. Więc poszedłem na całość i zacząłem ubijać im mobile tracking disruptory. Kilka... i kilka (minus jeden) zostały zabrane zanim je rozwaliłem. Peszek. W każdym razie, w każdym przypadku byłem oflagowany, a misjonarz uciekał bądź jak w poniższym przypadku ignorował. Ba.. myślałem nawet, że przybędzie armia czerwona - niestety, zawiodłem się.

Mimo to, jeden się zeźlił na tyle, by mnie pozdrowić (z wzajemnością) na lokalu ;-)

Rosjanin mnie nie lubi...
Dobra, to co mi przyszło z wycieczek po hi-secu? Ano np jak poniżej - uzależniająco dobre rzeczy!

Nie to żebym się chwalił, ale ta jedna znajdźka uratowała mi zeszły weekend
Oczywiście nie przesadzałem z wyszukiwaniem (bo i nie miałem kiedy :/ ) mimo tego majątek w gotówce Ezoko wynosi ponad 750 mln przy czym nowiuśka Cursja stoi w garażu gotowa do porażki walki! Dziś może to nastąpi (o ile nie usnę, bom.. uwaga.. okrutnie zmęczony!)

Fly dangerous!

Mogą Cię zainteresować...

4 komentarze

  1. A jak im rozwalisz traktory to concord Cię nie ściga? Widze, że dodatkowo rozwalałeś kontenery.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. yep, traktory można rozwalać. Dostajesz flagę suspect i tyle. Teoretycznie każdy inny gracz może przylecieć i spuścić ci łomot.

      Usuń
  2. No no, łupy pierwsza klasa. Gratz!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. gdyby jeszcze chciały się powtarzać ;) No i łatwo o gorączkę złota ("jeszcze jeden site!").

      Usuń