Posty

Wyświetlam posty z etykietą muzyka

Twórczo zainspirowany. Koszulki i inne

Obraz
Jestem osobą kreatywną i postanowiłem (w ramach tego, że z żoną uruchomiliśmy sklepiki z koszulkami) dorzucić swoje 3 grosze. Kreatywnie. Designowo i koszulkowo. Linki ze sklepami i próbka grafiki wiszą obok, ale przejdźmy do rzeczy. Co mnie zainspirowało? Oczywiście Tom Clancy's The Division! Gra, która ma tak mega grywalność, że sam nie wiem ile już w nią gram, bo szczerze - czasu nie liczę, mam niedosyt i uważam, że mało gram . Czapka. Jak to w the Division ;) Sklep l'Expresion. Wiem, wiem. Mowa jest o grze nudnej, bez polotu, bez fabuły, z błędami, ze zubożoną (w stosunku do dema z E3 2013) grafiką, produktem powtarzalnym, zrobionym wg schematu tzw ubigame  i wogóle beznadziejnej. W grze, w której trzeba sprzedać NPCowi milion headshotów, by padł oraz zamienia człowieka w zombie, które jak głupie uczestniczy w grind-festival. Hmmm... może ja gram w inną grę :) Podoba mi się jak diabli! I kreatywny się stałem, bardziej. Koszulka . Albo inna. Tu . Albo po amer...

Star Wars Battlefront w pigułce, do rytmu z metalcore

Obraz
Dziś krótko, ale rytmicznie - przedstawiam Wam o co chodzi w Star Wars Battlefront. Jest to mieszanina kilku gier (nie zbyt dobrych szczerze mówiąc pod względem wyników, bo bywają lepsze, dużo lepsze szczególnie, gdy na pokładzie są DADS ;)) podana do dźwięków piosenki kapeli emo/metalcore A Skylit Drive "Bring Me The War" . Zapraszam! I jeszcze ogłoszenie. Masz Playstation 4? Chcesz pograć w SWB, ale boisz się pada, klęski, nietrafiania i ciągłych zgonów? My też się boimy :) dlatego gramy razem! Dołącz do DADS! A dostaniesz gratisową terapię grupową (o ile założysz headset) oraz tonę świetnej zabawy, heroicznych akcji i kretyńskich fuck-up'ów (granat pod nogi w zestawie!). Znajdź mnie na PSN id=ezronymius. Czuwaj! Ku chwale Imperium!

Gram ;)

Obraz
Sprawdziłem pada pod pc w Stalkerze. Chodzenie - miodzio, celowanie porażka. Skończyło się i tak na WSAD + mysz. Z grania ostatnio najbardziej podoba mi się granie... koncertu Paramore "The Final Riot", który zakupiłem za całe 42,99 pln w media markt - double pack - CD + DVD z dokładnie tym samym koncertem. Tym bardziej, że Hayley Williams jest w moim typie (małe, zielonokie, farbujące się na różne kolory) i fajnie jest sobie ją oglądać ;-) Fragment z tego koncertu:

Piątkowe granie

Na początek, najprawdziwszy, ultimate metal tribute, czyli Sabaton "Metal Crue", jest dla mnie jak powrót do czasów młodzieńczych, tym bardziej, że połowę z tych kapel, których nazwy pojawiają się w tej piosence - wciąż słucham! Potem, by się odpowiednio zebrać do roboty, proponuję Slayer "Dittohead": A jak już trochę dnia minie… to i tak ma się wszystkiego dość, więc chillout przy Combichrist "God Bless" może być bardzo pożądany: Choć nie należy przesadzać, czas wrócić do domu - Emery "Can't Stop The Killer" (swoją drogą, mocna piosenka, daje zajebiście do myślenia) Aczkolwiek, druga natura zawsze się może przebić, więc Tiamat "I Am In Love With Myself" pojawia się, znikąd. Wieczorna pościelówa, Late Night Alumni "Empty Streets" może się podobać, zwłaszcza tej piękniejszej części… Warszawo, wstań! [minęła właśnie 6:10]

Motorstorm na żywo!

Wybraliśmy się wczoraj (Eliza, Maksiek i ja) na quady do Nowej Gadki, koło Rzgowa. Maksiek trochę jeździł na małym quadzie, potem ze mną chwilę, a Eliza kręciła na wideo. Tor jest fajny - mocno offroadowy: strome podjazdy i wądoły wypełnione na pół metra wodą (czego niestety nie widać na video), więc trochę się ochlapałem. Wracam tam za tydzień! A oto filmik: Muzyka: Snow Patrol   "You're All I Have"

Granie... dla draki ;-)

Kocham ten kawałek. Btw, ten fragment z Mad Max I też kocham.

Królowa Śniegu

Wczoraj zapodaliśmy sobie ucztę wizualno-muzyczną. Pożyczyłem od kumpla blue-ray'a z koncertem Within Temptation "Black Symphony". Słuchaliśmy głośniej niż zwykle, mimo wieczora (Maksiek ma twardy sen). Kot był w lekkim szoku. My też. Obraz - full HD. Dźwięk DTS 96kHz/24bit. OMG!!! Fcuking, awesome, dudes! Dwie godziny przykuło nas do TV. Muzyka wypełniała cały pokój, a Sharon den Adel, mimo wigibasów na scenie, nie dostała nawet zadyszki. Jej mocny i czysty głos oczarowywał, a wszystko to przy akompaniamencie gitar, perkusji, orkiestry symfonicznej i kilkunastogłosowego chóru. Wszystko krystalicznie czysto, z idealną separacją każdego instrumentu - było tego pełno wszędzie, w każdym kącie pokoju. Bosko. W życiu, czegoś takiego nie słyszałem. Wizualnie - realizator czasem przesadzał z "migotaniem" obrazu, ale efekty spowolnień-przyspieszeń (szczególnie, gdy anioły w utworze "Angels" uniosły skrzydła) - opad szczęki. A sama choreografia - były i ogn...

Kulą w ścianę

Obraz
Po miesięcznym się byczeniu (nie żebym nie grał) udało mi się zrealizować projekt, nad którym zacząłem pracę rok temu. Inspiracją było to: Oczywiście, to omnidźwiękowe cudo ma robić za głośnik surround. Moje potrzeby są podobne - dwa głośniki surround, ale nie w takim wykonaniu. Bardziej spartańsko. Bardziej elegancko. Jeden głośnik w kuli. I oto efekt (siermiężnie wyszło, ale efekt zamierzony, powodowany niemożnością uzyskania hiper-gładkiej-i-super-okrągłej powierzchni). Ups... chyba zniknął kształt kuli ;-) Jak gra? Jak marzenie!

Termopile

A oto i zapowiedziany filmik. Zmixowane odgłosy z pola walki i muza Sabaton'a. Starałem się oddać trochę ducha zarówno gry, jak i historii, o której opowiada utwór "40:1". Bohaterska obrona Wizny przez 732 polskich żołnierzy, którzy pod nawałą Wehrmachtu wytrzymali 3 dni. Atakowani przez 42 tysiące żołnierzy, czołgi, artylerię i samoloty... przetrwali najdłużej jak się dało. Przeżyło tylko 68-miu. Na każdego zabitego Polaka przypadało 40 zabitych Niemców. Historia określiła to jako polskie Termopile.  Killzone 2 Sabaton "40:1" by Ezraa_Ezronymius

Video: Saints Row 2 chaos ukończony. Zły odlot też.

Cześć i czołem. Powrót do kooperacji z Asceronem zaowocował paroma fajnymi akcjami. Jedną z nich, było ukończenie misji Chaos (po zakończeniu wpadł gratis... 15% zniżki na meble ;-)). Muzyka: Turmion Katilot - z Finlandii, utwory "Rautaketju", "Paha Ihminen" i "Teurastaja".  A drugą - misja Synów Semedi, która solo napsowała mi nerwów. Zły odlot. Filmik niezbyt to oddaje, ale bohater widzi wszystko jak przez... galaretę (efekt odlotu jaki zafundował mu Generał Semedi). I obraz się kołysze na boki. Fajnie... Muzyka: KMFDM  "Son of The Gun"

Kręcę video: Saints Row 2 znów w kooperacji.

Wczoraj to w sumie na youtubce zamieściłem, ale bloga o to nie updateowałem. Dla odmiany, muzycznie jest odwrotnie niż w poprzednich wersjach - cięższa muza najpierw. A tu: Arch Enemy "Nemesis" H.I.M. "Sweet Pandemonium" Co prawda, nie jest to misja "chaos", a jedynie odbijanie dzielnicy z rąk wrażych Roninów, ale przypadkowo, zamienia się to w ostrą przeprawę z policją. W pewnym momencie, już po zakończeniu misji - ścigają nas (znów w kooperacji z Andrzejem) zarówno glinarze jak i yakuza. Masakrycznie się steruje samochodem (policyjnym, bo taki był pod ręką), którego połowa opon jest przestrzelona (w sumie, niezły wraczek z tej bryczki pozostał ;-)). Przy okazji, okazało się, że Ascaron mógł zakończyć misję w mojej grze, którą rozpoczął w swoim singlowym graniu. Kudos dla twórców co-op'a tej niesamowitej gry!

Recenzje, recenzje...

Spłodziłem reckę do Saints Row 2, którym się zagrywam, olewając nawet Killzone 2 i Dead Space. Cóż, trafił mnie humor i grywalność :D [będziem video z tego kręcić niedługo...] Tu, tym razem w valhalla.pl: http://www.valhalla.pl/gracz583-recenzja-Saints-Row-2.html Odnośnie video - trailer prezentujący głosy, jakich użyczyli znani: A przy okazji, wzięło mnie na sentyment i wygrzebałem swoje stare recenzje muzyczne, z rockmetal.pl, gdzie udzielałem się jako Ezraa :D http://www.rockmetal.pl/autorzy.html?author=27 I eta wsjo na today.

Oooooo.... Melissaaaa!!!

Obraz
Co to się porobiło! Mistrz, King Diamond w Guitar Hero !!! Nie to, żebym od razu leciał do sklepu po GH:Metallica . Ale to znak czasów. Może, jak wyjdzie GH:Black Metal i będzie Emperor, to się skuszę :D No nic. Teraz, pogrążam się w światku gangsterskim Saints Row 2 . W planach jest GTA IV aczkolwiek, nie wiem... wszystkie plany mi ostatnio szlag trafia. Narazie SR2 jest najbardziej grywalnym przeze mnie tytułem. I teraz, przez ten tydzień jestem w rozjazdach i bez konsoli i cierpię tak, że nawet na laptopa chciałem zapodać Grand Theft Auto: San Andreas . Ale cena (69 zł!!!) ze tego "starocia" mnie trochę otrzeźwiła. Z niemałym szokiem odnotowałem też cenę PCtowej wersji GTA IV - 150 zeta!!! Tyle to ja dałem za SR2 i po dużo niżej na allegro wyciągnę wersję na PS3. W sklepach z grami  chodzi toto po 159 zł. A niby gry konsolowe miały być droższe?

Zombie

Jak się zapomni o życiu rodzinnym, o tym, że coś trzeba zrobić w domu, Homo Playerus może przeistoczyć się w zombie. Albo no-life'owca jak mawia mój przyjaciel. Kiedyś, miałem takie tendencje, szczególnie wtedy, gdy trafiała mi się "wolna chata". Gra od świtu do nocy, z przerwą na pracę. Gorzej, gdy zombie pojawia się, wtedy, gdy rodzina jest w domu. Na szczęście, zgodnie z zasadą "real life first" nie dopuszczam do tego. Ba, ostatnio nawet zwalczyłem zombie w sytuacji "wolnej chaty". Oczywiście, nie obeszło się bez pomocy mej lepszej połówki :-). A najlepsze jest to, że wpasowanie gier jako jeden z elementów życia zaczyna wychodzić mi coraz lepiej (tj. gry nie dominują nad innymi przyjemnościami, bo to, że nie dominują nad obowiązkami - tak jest już od dawna, i w tym obszarze notuję stały postęp). Ostatnio miałem "wolną chatę" (parę dni). Udało mi się porozwieszać pranie, poprawić uszczelnienie kabiny prysznicowej, zdemontować stare i zało...