Handel ciuchami. I nie tylko

sobota, lipca 04, 2015

Dziś będzie ekonomicznie. Sprzątając swoje hangary, latając Elizunią to tu, to tam - brałem co popadnie celem sprzedaży i zorganizowania sobie środków. Póki co, Ezoko zarabiała dobrze (jak na moje przeszłe problemy z ISKami), ale chciałem mieć też inne źródło zarobkowania. Bardziej pasywne. A jako, że postanowiłem sobie w tym sezonie spróbować grać też trochę inaczej w Eve niż to zwykłem robić, postanowiłem zostać PRODUCENTEM.

Transportowiec podchodzi do lądowania


Lecz wpierw, tymczasowy butik z modą otworzyłem. Tak, w Eve Online, butik obwoźny z ciuchami! Patrzcie:

Okularki za ponad 150 baniek

Czarna bluza mundurowa za 50 melonów
 Ubrania w EvE mają funkcję wyłącznie estetyczną. Co by portret ładnie wyglądał.

W pierwszej chwili nie zauważyłem cen, dopiero wrzucając coś kolejnego zauważyłem, że w cargo mam ponad 400 mln! Wiedziałem, że implanty Genolution miały razem wartość ok 130 mln, więc przywykłem do dziewięciocyfrowej liczby pokazującej wartość ładunku. "4" z przodu, to jednak mnie zaskoczyła. A potem cena portek, kurtki i gogli. Oraz - z dużą dozą rozczarowania - śmiesznie niskie ceny bluz "Marshal" i "Gunner" - niewarte nawet wspomnienia. W każdym razie część sprzedałem na pniu, dając ceny sprzedaży najniższe w regionie i to draństwo poszło! Cuda, panie, cuda...

A potem przypomniałem sobie, że chyba te drogie ciuchy kupiłem za AUR'y - walutę, którą kiedyś zaczątek dał twórca gry, firma CCP, w prezencie, a normalnie można je kupić za euro. No nic, stracić na tym nie straciłem. No i zostawiłem sobie mundur khaki, lamelkowany białą tasiemką. Chodzi za jedyne 20 mln, więc nagle zrobiło mi się go szkoda.

Wróćmy jednak do pierwotnego założenia - zostać producentem. Oraz po części handlarzem - w sumie jak kiedyś, lecz tym razem zamiast skup-sprzedaż, ma być pełen cykl produkcyjny. Z inwencją w dziale projektów włącznie!

Tak, inwencją. Ni mniej, ni więcej - postanowiłem po pierwsze - zwiększyć efektywność czasową oraz materiałową swojej przyszłej produkcji, a po drugie - wynaleźć bluprinty dla sprzętu Tech 2! Bo jak się okazało, w czasie gdy mnie w EvE nie było, zmieniono znacznie możliwości biur projektowych w grze. I tak, zamiast prowadzić badania we własnych stacjach (lub POSach) czy też polować na wolne sloty badawcze w stacjach NPCów - teraz jest możliwość prowadzenia badań w każdej stacji NPCowej (tylko nie w każdej się to opłaca). Posprawdzałem okolicę, i okazało się, że w zakątkach hi-secu, gdzie psy dupami szczekają, a wrony drapią asfalt przy zawracaniu znad horyzontu (tak, w miejscu gdzie kończy się horyzont zdarzeń) - tzw. system cost index jest na tyle niski, że opłaty kosztują grosze. Wybrał się więc ja na zakupy oryginalnych projektów (BPO) na rynku. Nówki sztuki, trzeba nad nimi popracować by zaczęło opłacać się produkować (lub wynajdywać BPC Tech 2).

Uruchomiłem 3 joby badawcze i... tyle. Trzeba czekać. W międzyczasie zakupiłem górę skilli, by swą efektywność badawczą obecnie, a produkcyjną w przyszłości wzmocnić.

Póki co, z całej zabawy poza codziennym sprawdzaniem, czy dany job się wykonał, nie mam złamanego ISKa. A za to dużo wydatków. Mniemam jednak, że na dłuższą metę się opłaci!

Fly safe!



Mogą Cię zainteresować...

3 komentarze

  1. Produkcja jest całkiem interesująca, choć mnie na dłuższą metę nie wciągnęła. Niemniej powodzenia w butiku :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. thnx! Majstruję teraz małe joint-venture by crafting uskuteczniać, bo póki co, ciuchy się już skończyły ;)

      Usuń
  2. Czyta się to tak, jakbym nigdy w życiu w gry nie grał - to trzeba mieć wyobraźń!

    OdpowiedzUsuń