Pocztówki znad krawędzi

niedziela, sierpnia 05, 2012

Przed wczoraj dziura wypluła nas w systemie Promised Land. To jeden jump od kolebki wszechświata EvE czyli systemu New Eden. Ładne miejsce:


To z pierścieniami jest pozostałością po zapadniętym wormhole'u, przez który dotarła tu ludzkość z Ziemi.

Dalej, tuż obok jest system Dead End. Osobliwość w nim wielka. Kiedyś, dawno temu natknął się na nią statek z Ziemi, sterowany przez sztuczną inteligencję o imieniu HAL9000...


(zagina to światło, stąd słaba jakość zdjęcia :P)

Poruszając się dalej trasą, jaką pokonał pierwszy statek z Ziemi, docieramy do systemu Djimame, gdzie na wrotach do Antem znajdujemy taką oto atrakcję turystyczną:


"O ja nie mogę, asteroida przy wrotach!"
"Jaka asteroida?"
"No... wydrążona asteroida. Pisze 'Hollow Asteroid'."
"Uważaj, żeby Ciebie zaraz nie wydrążyli... Tam lata dosyć spory gang."


Więc zawrzyłem ja rozdziawioną paszczękę i skoczyłem przez wrota, do Antem. Tu, szczęka mi opadła ponownie - kolejna osobliwość przy regularnych wrotach!


Ze względu na strach przed wydrążeniem przez dość spory gang nie miałem czasu zrobić fotki bez overview. Dałem po heblach i zawinąłem się gdzieś.

Niestety, pierwsza dziewicza podróż statkiem klasy Caldari Navy Osprey Double Suprise Edition zakończyła się niczym szczególnym. Raz prawie bym dopadł thoraxa ale mi zwiał. Więc w desperacji, udałem się na jedną z anomalii w naszej dziurze.

Krążownikiem.

W ficie PVP.

Przeciw Sleepersom.

Udało mi sie uciec, przepalając MWD oraz rozwalając przeszkadzającą mi w odwrapowaniu fregatę. O tyle dobrze, że podwójne RDSy zdołały zmniejszyć jej zasięg celowania tak, że nie była w stanie mnie neutować oraz web'ować. Bo nie dałbym rady prysnąć.

Straty?

Duma.

Dziesięć jednostek pasty nanitowej.

Doświadczenie? Bez wątpienia ;)

Mogą Cię zainteresować...

0 komentarze