Kocham tak grać!

poniedziałek, lipca 05, 2010

Pojechałem na 3 dniowe szkolenie do Wawy i mnie aż skręcało, że nie mogłem sobie postrzelać. Ba... nie dość, że z uczestników szkolenia - same chłopy - NIKT w nic nie grał, to okazało się, że organizatorka naszych szkoleń - Ania - jest maniaczką multiplayerowych shooterów i właśnie katuje innych w Modern Warfare 2 na PC (w pełnym team playu - z voice communicatorem i trybami hardcore włącznie). Respect! A u mnie - ślinotok, bo nakręciliśmy się oboje, porównując swe doświadczenia z MW2 i innych FPSów, a ja szczerze żałowałem, że nie wziąłem choćby PSP i Medal Of Honor 2 by sobie w multi (na 32 graczy!) postrzelać. Wiem, że w wersji PSP - FPS multi to bida z nędzą, ale na bezrybiu i rak ryba.


Gdy wreszcie udało mi się dorwać do PS3, wpadłem na pomysł, że nagram meczyk lub dwa w trybie hardcore, bo ostatnio tylko tak gram i idzie mi bardzo dobrze. Oczywiście, zgodnie z prawem Murphy'ego, raz, nie było nikogo ze znajomych (w zasadzie to tylko z Maćkiem grywałem ostatnio w hc), to dwa... z początku szło mi beznadziejnie. "Efekt kamery" (występuje też przy próbie nagrania zwierzaków, jak robią coś niespotykanego :-) - kto próbował, to wie).

Wreszcie, jako tako zaczęło mi iść - tematem przewodnim miały być tylko fragi. Niestety, i z tym było różnie. Pierwsze 150 punktów byłem na... minusie, za niezamierzone team kille. Gdy się wreszcie rozkręciłem - drugi mecz - to tuż przed końcem, "unexpected termination" i wyjście gry do głównego menu. Straciłem ze 2000 punktów (!) co u mnie, w trybie conquest jest w zasadzie anomalią. Z reguły jak mam 1000 pkt to się cieszę :D Zanim mnie wyrzuciło, drugi meczyk też wygrywaliśmy.

Zapraszam:

Ze szczegółów technicznych - oczywiście, ruski karabin z drugiej części filmu to AEK-971 Vintovka, a nie jak w filmie stoi - AK94. Pistolet to Grach 443, innego nie używam (21% skuteczność).

Muzyka - Saviour Machine z płyty "Legend II", utwór "World War III The Final Conflict", a na część rosyjską... ukraińska kapela Dub Buk z fragmentem utworu "Tylko nasz ród!" (przetłumaczyłem, bo transliteracja z cyrylicy wygląda fatalnie).

Statsy
Jako zwierzę statsowe, lubię leaderboardy bardzo. To co oferuje strona Battlefielda jest super (w porównaniu z brakiem w MW2 czy pseudo-leaderboardem w MAG).


Ze szczegółów - stuknęło mi 95 dogtagów, a czas grania już na wysokości 34 godzin. Darowałem sobie granie inżynierem. Rozwijam teraz szturmowca. Karabiny to tylko Vintovka (czasem jak gram Ruskimi), co prawda, słabo z nim, bo efektywność na poziomie 9%. Gdy odblokował się FN F2000, szturmowy spadkobierca FN P90, to grałem tylko nim - efektywność na 12%. Kolejny bull-pup, Stug 77, to już konstrukcja trochę cięższa. I stabilniejsza - efektywność 16%. XM8 olałem ciepłym moczem - "X" oznacza "experimental", M8 to oznaczenie finalne tego karabinu, który jest amerykańską kopią niemieckiego HK 36. Żenua..., że broń, której jeszcze nie ma na stanie marines, jest w tej grze na porządku dziennym. A głupiego M4 brakuje (za to jest wyciągnięty z muzeum M16... żenua x2). :D

A z gadżetów. Muszka Vintovki to porażka, więc szybko, jak tylko pojawił się kolimator - tylko w takiej konfiguracji grałem. Dla odmiany, F2000 ma muszkę idealną. Za to, złamałem się, i jak pojawił się ACOG 4x to zacząłem go montować na karabinach, ze względu na to, że czasem trzeba pobawić się w strzelca wyborowego. I o dziwo... na mapie Arica Harbour, w mieście, lokując się na wzgórzach (od strony obozu US), tam gdzie zawsze kampią snajperzy, mogę spokojnie sprzedać fraga snajperowi będącemu na... dachu drugiego budynku w budowie! (ledwo go widać przez 4x). I to mi się podoba, bo karabiny szturmowe mogą spokojnie operować do pół kilometra!

Pif paf!

Mogą Cię zainteresować...

0 komentarze