Dzień drugi walk

poniedziałek, października 22, 2012


Znów zapomniałem o przepaleniu wyrzutni. Ale ok, po kolei.


Do Synów Gehenny dołączył drugi gracz - Petra Woland, znajomy blogger! I będzie raźniej (czekam jeszcze aż się zreaktywizują Ascheron z Szogromem, którzy ostatnio poświęcają czas grom innym) oraz straszniej, ze względu na dosyć wysokie "noobness" ;)). By jednak te "przedszkole" kiedyś poprowadzić ku chwale, niżej podpisany poświęca się w słusznej sprawie...


Punisher down!
W systemie Uusanen na lokalu mrowie piratów, kilka milicjantów z Minmataru, generalnie, z 20+ osób, które mogłyby zrobić krzywdę mojemu Caldari Navy Hookbillowi. Rzut oka na overview ujawnia mi parę aktywnych plexów, wybieram jeden minor i przystępuję do procedury zwiadu. Zwiad odkrywa fregatę klasy punisher. A parę sekund później wpadam na nią, gdyż, ta wisi sobie na wrotach przyspieszeniowych. A ja ląduję 10km od niej. AŁAAA!! Gdy ta namierza, ja szybko odskakuję na włączonym MWD. Boję się scramblera bardzo.

Warp scrambler wyłacza mi MWD i punisher zaczyna krzywdzić moją tarczę. Widząc to, posyłam we wrogi statek salwę za salwą, średnio:  your group of Caldari Navy Scourge Rocket hits Xenia Karaxis [MCKRS] [ Punisher ], doing 163,9 damage. Ona odgryza mi się ciosami poniżej 100 hit pointów. Podwójne weby, które jej aplikuję mają podwójną rolę - pozwalają mi odskoczyć na 12 km od niej, przez co ona przestaje mnie trafiać, a ja zaczynam orać jej pancerz utrzymując nadal pełny impakt moich rakiet!

W tym momencie na scenę wkracza tornado z tego samego korpa i zaczyna mnie namierzać. Ja gorączkowo patrzę na resztkę swej tarczy jak wolno się regeneruje, nadgryziony pancerz i gorączkowo staram się nie wpaść w panikę. Gdy punisher  odszedł do Valhalii, wpadam na pomysł.


Pomysł początkowo był dobry, aczkolwiek nie przemyślany. Tornado wisiało sobie w odległości 30+ kilometrów, więc trochę daleko. Ale nie trafi mnie, pomyślałem. Stwierdziłem, że dam radę (prawie bez tarczy, z połową armora...) i rzuciłem się na niego. Tornado Anji Talis raz mnie smyrnęło za 95 HP, a potem smyrnęło mnie mocniej za 419 damage... niszcząc mi pancerz. W tym momencie na scenę wkroczyły destroyer klasy Trasher oraz jakieś dwa inne statki.

Próbowałem odskoczyć, niestety tornado smyrnęło mnie za ponad 500 damage i co spowodowało odłączenie się mojej kapsuły od statku i musiałem odlecieć na jakieś 2 AU (jednostki astronomiczne) celem przemyśleń.

Błąd 1: nie atakować z uszkodzoną tarczą statku, który draśnięciem może posłać delikatną fregatę do piachu, a jeśli już to...
Błąd 2: ...po pierwszym draśnięciu powinienem zacząć się zwijać w sposób bardziej przemyślany (ostrzejszy kąt)

Wnioski:
  • Podwójne weby oraz kontrola zasięgu są kluczowe

Atron (almost) down, instead...
Uzbrojony w takiego samego (prawie) hookbilla udałem się na powtórkę, po drodze mijając wielkie i wesoło błyskająco na pomarańczowo gangi battleshipów i statków logistycznych. W systemie Lamaa, skierowałem się bez zbędnego rozglądania na minor plex celem dopadnięcia fregaty klasy Atron. Tu znów powtórzyła sie sytuacja - koleś był na wrotach. Zaatakowałem pierwszy, gdyż tym razem nie był to pirat, a milicjant, wrogi,  więc security status nie ucierpi.

Próbowałem utrzymać orbitę poniżej 11km (zasięg rakiet klasy Rage Scourge, punishera ciąłem rakietami Caldari Navy Scourge - zadają mniej, ale są szybsze i bardziej celne). Niestety, szybki Atron mi umykał z zasięgu. Przepalałem oba weby i wtedy, gdy wpadał w zasięg moje rakiety dawały mu pełen impakt - 180-190 HP.  Ale to nie wystarczyło. Jego railguny robiły bardzo dobrą robotę - nie miałem tarczy, nie miałem pancerza. Zadałem mu łącznie 4 salwy i wszedł w strukturę, a ja niestety znów musiałem wysiadać awaryjnie. W między czasie na scenę wszedł slasher, kolejna fregata z gatunku interceptorów tech 1.

Uciekłem jak niepyszny, gratulując killa na localu. Statkiem za 400k ściągnąć friga za 12-20 baniek... kudos!!!

Błąd 1: objawił się już na początku. Planowałem walki przeciw fregatom (minor plexy), a miałem rakiety klasy rage czyli sprzęt ciężki, przeciw dużym, wolnym statkom. Zakładam, że gdyby były rakiety cn scourge, sprawy potoczyłyby się inaczej.
Błąd 2: trochę się zagapiłem, i próbowałem orbitować (jak wolnego punishera) zamiast próbowac przeciąć orbitę atrona. W momencie gdy mi się udało, nie miałem już tarcz i dopiero hamskie lecenie na wprost spowodowało, że atron wpadł w oba weby i dostał salwę.
Błąd 3: weby przepaliłem trochę za szybko, potem wyłączyłem przepałkę. Bałem się spalenia... Niepotrzebnie, gdyż te walki nie są aż tak długie.
Błąd 4: NIE PRZEPALAM WOGÓLE wyrzutni!!!!  Muszę sobie wbić do tego zakutego łba, że warto, warto, warto to zrobić praktycznie w momencie gdy weby złapią cel.

Wnioski:
  • Amunicja rage idzie do śmietnika. Nakupiłem dużo caldari navy scourge.
  • CN Hookbill na podwójnych webach czyni cuda. Poprawcować nad manewrowaniem i będzie dobrze.


Solo latania podsumowanie
k/d = 1/2
Total (Faction Wars) k/d = 1/3

Do wykorzystania mam jeszcze 4 hookbille, oraz 9 interceptorów. Droga nauka, ale nie będę się rozdrabniał :)

Mogą Cię zainteresować...

0 komentarze