Strefa zabijania

czwartek, lutego 26, 2009


Wczoraj, o 12tej udałem się przez stołeczne miasto tramwajem do złotych, do saturna, po bundle'a Killzone2+Black Hawk Down BlueRay edition. I... syf. Nie wiedzą kiedy będzie, bo narazie nie ma. Sprawdziłem konkurencyjny sklep z grami obok i empik - na szczęście sama giera jest, więc premiera dotrzymana. No nic.

Udałem się ponownie, już po pracy, w okolicach późnej 18-tej. Są pustawe już standy z Helghastem, a w nim... smutne pudełka po 199 zł i ZERO helikoptera w ogniu. Widziałem zszokowane spojrzenia paru 30+ geeków, którzy również kręcili się przy stoisku z grami na PS3. Pan w niebieskim polarze, którego zapytałem o BD'ka smutno stwierdził - "skończyły się". No nic. Zawsze to dychę taniej niż obok czy piętro niżej. Porwałem swój egzemplarz razem z gazetką "Witajcie na Helghaście". Grupka geeków, którzy usłyszeli smutne słowa, również podjęła decyzję i zaopatrzyli się w swoje egzemplarze.
Wczoraj mogłem się cieszyć jedynie zerwaniem folii z pudełka :(. Dopiero jutro, po powrocie do domu bedę mógł wieczorem stwierdzić: "kochanie, dziś oglądamy interaktywny film wojenny!". Dziś przeczytałem, że 2 mil userów przypuściło szturm na serwery KZ2 online i odbijało się od komunikatów o wyłączeniu czy przeciążeniu. Heh, jutro to się będzie działo jeszcze lepiej, jak ameryka dołączy.


A w ramach nadrabiania zaległości, w hotelu, na lapie odpaliłem sobie Blitzkrieg 2. Małe czołgi i jeszcze mniejsze ludki :-) Wirtualny mein panzer spodobał mi się od pierwszego rozegrania. Ruskie gadają po rusku, szkopy po szkopsku, a hamerykańce po swojemu. Fajnie się w to gra (ostatni RTS, poza konsolowym EndWar'em, w jaki grałem to... Age of Mythology chyba, kiedyś, dawno temu). I fajnie chodzi na lapie (na szczęście, bo ostrzegawcze napisy na pudełku - "...GRA MOŻE NIE DZIAŁAĆ NA LAPTOPACH..." spowodowały lekkie uczucie strachu, ale ryzyko (całe 22,95 zł) się opłaciło). Kiedyś marudziłem o rocznym planie ukończenia Arcanum. Heh... ludzina zmienną jest. I pragnie nowości.

Mogą Cię zainteresować...

0 komentarze