Camaro powraca w "Ściganym"

środa, lutego 16, 2011





Let the dreams come true...


W wersji "filmowej" aktor nie popisał się, gdyż będąc jednocześnie reżyserem i operatorem patrzył jednym okiem w kamerę zamiast w ekran, a poza tym myślał o zielonych migdałach, przez co o koncentrację na drodze było trudno.

Wreszcie, kończy wewnętrznie rozbity ;)






Mogą Cię zainteresować...

0 komentarze