Posty

Cały czas w cieniu. Kampania. Taktyka w multi.

Obraz
Dziś odegrałem ostatni akt opowieści w Killzone Shadow Fall . Przyznam się, że zakończenie wbiło mnie w fotel! I sam efekt "to już koniec..." przeżyłem... więcej nie napiszę. Nie wiem czemu ludzie na forach marudzą, że fabuła w KZS jest głupia, nudna i nie warta grania. Ja odniosłem wrażenie, że jest wprost przeciwnie!. Powiem więcej, wpisuje się idealnie w pokręconą historię uniwersum Killzone jak nigdy. Tak, KZ2, KZ3 były proste jak budowa cepa - uczestniczymy w inwazji, rzucają nas to tu, to tam, walczymy ze "złymi" Helgastami pozostając "kryształowo" czystmi. W cieniu opowiada zupełnie inną historię, głębszą. W grze są momenty wściekle dynamiczne, są i też takie, że pozostawać należy w cieniu, skradając się, działając z ukrycia. I zamiast od razu wrzucić się w wir multiplayer'a, po zakończeniu zacząłem przeglądać rozdziały... tak, chęć powtórzenia historii (i znalezienia wszystkich znajdziek) we mnie narasta. Tak jak to w KZ2 zrobiłem (i wielki ż...

Killzone historia cz.3 - wojny

Obraz
Zgodnie z obietnicą, trzecia część kalendarium Killzone. Tym razem pełna, do... teraz! (tzn. do punktu w którym stoi tamto uniwersum dziś, 18 lutego 2015 roku). 2357, początek roku - plan Visariego jest prosty: by przywrócenie Vekty pod panowanie Helghanu się udało, należy uruchomić agentów-śpiochów w siłach ISA, by dokonali sabotażu. Generał ISA Stuart Adams neutralizuje vektańskie baterie obrony orbitalnej. Generał ISA Dwight Stratson, mający dostęp do danych wywiadowczych doprowadza do wyprowadzenia wojsk ISA z miast. Inwazję na Vektę poprowadzi generał Jospeh Lente, w czasie, gdy obrona orbitalna Vekty jest nieaktywna. Następnie, aktywować obronę orbitalną (pod kontrolą Helghanu) i przygotować się na odpowiedź floty UCA. Ogłosić, że Vekta należy do Helghanu oraz wykorzystać fakt, że flota UCA będzie zdziesiątkowana, a jej reszta zagrożona zniszczeniem przez fortece orbitalne i zmusić wojska UCN do poddania się. Wykorzystać zasoby obu planet oraz przejęte statki z floty UCA, by ...

Historia Killzone, część 2

Obraz
Kontynuujmy fascynującą podróż po uniwersum Killzone. W 2199 roku wybucha trwająca 5 lat I Wojna Pozasolarna. Helghan decyduje się wydalić siły ISA z obu planet układu, na co oczywiście ISA się nie zgadza. Wybuchają walki na obu planetach i przestrzeni kosmicznej. Pomimo przewagi liczebnej, żołnierze Helghanu są słabo uzbrojeni i wyszkoleni. Pozwala to siłom ISA wycofać się, przegrupować i rozpocząć akcje partyzanckie na ośrodki helghańskie. 2201 - do układu dociera wydzielona wcześniej flota UCA i razem z rozproszonymi siłami ISA, kieruje się na Helghan, celem blokady planety. Opór stawia zbieranina statków helghańskich (głównie małe jednostki policyjne i celnicze). Walka kończy się masakrą obrońców. W wyniku aktów sabotażu, zniszczeniu ulega stacja na orbicie planety. Helghan twierdzi, że bezbronna cywilno-administracyjna struktura została ostrzelana przez flotę UCA bez powodu, natomiast UCA twierdzi, Helghanie celowo uszkodzili stację w czasie ucieczki, by nie wpadła w ręce UCA....

Killzone jak się okazuje ma niezłą historię! Część 1.

Obraz
Całkiem niedawno trafiłem na historię uniwersum Killzone. Zagłębiłem się w lekturę... i nie mogłem przestać czytać! Okazuje się, że historia przedstawiona w grach, to zaledwie ułamek tego, co ktoś z Guerilla Games kiedyś napisał. No i okazało się, że obraz wojny Helgastów z ISA, który ukazywał się Killzone 2, 3 i Shadow Fall nie jest tak do końca jednoznaczny. Ci źli, nie zawsze byli źli, a ci dobrzy, nie są tacy kryształowo czyści... Ale po kolei. Kalendarium świata Killzone 2055-2059 na Ziemi dochodzi do wojny o zasoby, nuklearnej. W porę przychodzi jednak opamiętanie. 2060-2090 w przeciągu 30 lat dzieje się sporo: powstaje UCN (Unicted Colonial Nations) - ciało złożone z rządów narodowych i korporacji, skupione na tym by wysłać ludzkość poza Ziemię, by na innych planetach założone zostały kolonie gwarantujące przetrwanie, nowe zasoby i rozwój. Jedną z korporacji jest Helghan Corporation. [taka uwaga na boku: timeline z serii Killzone 1-2-3-SF oraz spin-offów z PSP i Vita to l...

Intrygujące Killzone powraca

Obraz
To nie jest wpis, który mi chodzi po głowie od paru dni (o Killzone), ale stwierdziłem, że dam zajawkę. Bo mam ostatnio zajawkę na KZ - pojawiła się, gdy byłem w delegacji, i w desperacji nawet sięgłem (bo było blisko ;)) po Killzone: Liberation (PSP, ale na Vicie). Pograłem całe półgodziny, i muszę przyznać, że izometryczne Killzone bardzo mi się podoba. Ładnie spolszczone, ładnie się prezentuje na małym ekranie (opening jest fajowy) i.. narazie tyle, bo mnie sen zmorzył ze zmęczenia ;-) Przechodząc do sedna. Starzy ludzie grają w multiplayery, to wiadomo. W KZ3 też ostro ciorają i to nawet w tak zaskakujących momentach jak... grając rolę główną w serialu House of Cards ^_^ Frank lubi pograć, by rozładować stres Maciek, to z dedykacją dla Ciebie :) (miałem to info opublikować rok temu, ale jakoś mi zeszło). i to w multi Killzone 3!  To nie będzie zbytnim spoilerem, ale polecam zobaczyć minę Franka, gdy my Secret Service (dla dobra Bezpieczeństwa Narodowego) odciął in...

Święci... święci się kolejny czas w piaskownicy (taki był plan)

Obraz
Po wyjściu z marsjańskiej piaskownicy, miałem zamiar wziąć się za kolejną nieograną grę na PS3 (na celowniku był Dead Space 3 lub XCom Enemy Unknown), ale jakoś tak rzuciło mi się w oczy pudełko Saints Row The Third. Kiedyś kupione, chwilę pograne, porzucone i chyba pożyczone komuś, a teraz, dzięki temu, że na PS4 pojawiły się dwie gry z serii (Saints Row 4 i Saints Row Gat out of Hell) to przykuło moją uwagę. A jako, że przed chwilą grałem w grę Violition i sumarycznie - bardzo fajnie mi się grało, to stwierdziłem - czemu nie! Warto spróbować!. I spróbowałem. Jeszcze bardziej komiksowa grafika, tzn. plastusiowa - duże stopy, duże ręce, duże spluwy i duże cycki, ogólnie to dużo cycków w tej grze jest  ;-) i jeszcze bardziej odjechany humor niż w dwójce. A wtedy było zacnie... Pamiętam też, że 3ka zraziła mnie czymś - chyba niedoróbkami w silniku pojazdów (mało zniszczeń, słaby dźwięk) i chyba przeczytałem (po czasie) jakieś niepochlebne recki i się zraziłem. A i pewnie też by...

Mars zdobyty!

Obraz
Kampania w Red Faction Guerilla została przez niżej podpisanego zakończona z hukiem, błyskiem i fajerwerkami, dokładnie po 17-tu godzinach czasu gry i po  prawie 2 tygodniach czasu rzeczywistego. Gdy pył i kurz opadł, stwierdziłem, że jeszcze trochę na Marsie zabawię - nie, nie przełączyłem trybu trudności na "szalony", aczkolwiek po wykonaniu kilku misji partyzanckich, zacząłem podejrzewać, że gra zrobiła to za mnie. Pojawiło się dużo "białych pancerzy", którzy raczej słabo poddawali się mojej nawale ogniowej, ale jako, że zacząłem testować wybuchowe dyski "rozcieracza", zbytnio mnie to nie obeszło. Co po zakończeniu? Spędziłem jeszcze z półgodziny, by zrobić dwa bliskie zrobieniu trofea, przejrzałem listę pozostałych, pokręciłem głową i pożegnałem się z grą. Odpuściłem sobie robienie wszystkiego co pozostało, bo parę rzeczy w RFG mi się nie spodobało, m.in. wykręcone do granic możliwości czasy na dostarczenie transportera oraz  chore czasy na dokona...