Przesiadka Battlefield 4 z PS3 na PS4

piątek, marca 14, 2014

Heloł, gościnnie tu Maciek (psn=ml4300).
Poniżej kilka moich wrażeń z przesiadki Battlefielda 4 z PS3 na PS4 po kilku dniach strzelania.

No więc byłem przekonany, że BF4 na PS4 w stosunku do PS3 różni się wyłącznie:
1) lepszej jakości teksturami
2) większym framerate
3) większą ilością graczy w multiplayerze.

Byłem w błędzie.

Rzeczywiście.. grafika jest lepsza, ale nie chodzi tylko o tekstury, ale totalnie każdy jej aspekt: rozdzielczość, płynność, efekty środowiskowe. Są lepsze tekstury, jest zdecydowanie więcej różnych obiektów w poszczególnych lokalizacjach: krzesła, biurka, neony bijące po oczach, wallboardy bijące wideo-reklamami (zamiast statycznymi tłami).
Lepszy jest dym, ogień, woda, refleksy świetlne na mokrych powierzchniach, oślepiające słońce przedzierające się przez drzewa, niby jest to na PS3, ale tutaj wszystko, absolutnie wszystko wygląda lepiej.

Mgła czy dym w lokalizacjach potrafi zmienić rozgrywkę. Np. w zamkniętych powierzchniach, kiedy wszyscy zaczynają strzelać robi się siwo… od dymu. I przez dobrą chwilę nic nie widać. I w takich przypadkach przydają się celowniki na podczerwień.
Tego nie ma na PS3.

I te detale! Począwszy od tego, że na bliską odległość można spokojnie określić z jakiej broni ktoś strzela… do takich smaczków jak… duży kolorowy motyl, który przefrunął mi przed nosem na mapie Hainan Resort :-)

Ale… o grafice pisze się wszędzie, ale nie widziałem, żeby ktoś wspominał, że wersja na PS4 ma lepszy dźwięk!
Nie dość, że poszczególne odgłosy mają lepszą jakość (sample o wyższym bitrate?) to jest ich więcej – są odgłosy, które nie było na PS3 np. świst przelatującego pocisku czołgowego tudzież RPG. Jest też więcej miksowanych odgłosów jednocześnie.

Również nigdzie nie przeczytałem, że celowanie jest znacznie bardziej precyzyjne i przez to zapewniające zdecydowanie większą satysfakcję.
Z jednej strony to zasługa ultra-płynnej animacji postaci i pojazdów (nie trzeba aproksymować ruchu jak na PS3) z drugiej brak opóźnienia pad – celownik. Efektywnie człowiek to dostrzega dopiero po przesiadce na PS4. Ta precyzja przy pierwszym podejściu aż oszałamia.
To kompletnie zmienia sposób gry – szczególnie na średni i krótki dystans.

Headshoty na bliski dystans to już nie przypadek, da się je uzyskiwać po prostu trochę bardziej przykładając się do strzału. Łatwiej jest strzelać do pojazdów (bo dokładnie widać jak się poruszają).
Śmigłowce po trafieniu wpadają w płynny korkociąg. I nie ma wątpliwości, co się z nimi dzieje.

Dużo bardziej precyzyjnie działa też wybieranie podkomend w commo-rose (z czym zawsze miałem problem na PS3).

Pisząc o opóźnieniach, warto wspomnieć, że nie ma też typowego zjawiska na PS3 pt. przecinam nożem siatkę, a ona odpada 0,5 sekundy później. Albo: strzelam czołgiem w budynek, trafiam w ścianę, a ona wybucha 0,5 sek później. Tu jest instant i realtime. Ściany się trzęsą, gruz się sypie ale… wszystko śmiga. Nie ma zadyszki typowej dla PS3, tu gra nie przysiada ani na chwilę.

Jeśli chodzi o mapy to na Conqest Large celów jest zawsze więcej niż na PS3 (nie spotkałem mapy z 3 celami). Nawet na nielubianej przeze mnie Operation Lockdown celów jest 5. Zatem gra się inaczej. Moim zdaniem jest trudniej, jest więcej ludzi więc zatem statystycznie łatwiej jest zginąć. Samotny sprint przez połowę mapy, prawie zawsze kończy się zgonem. Zatem warto znacznie bardziej wykorzystywać pojazdy, nawet po to, aby gdzieś sobie bezpieczniej podjechać.

Tym bardziej również ważna jest gra zespołowa, efektywnie teamów jest więcej i łatwiej znaleźć taki, który współpracuje. Mam wrażenie, że poszczególne mecze są trochę dłuższe (więcej ticketów), ale znacznie bardziej zróżnicowane – fala zwycięstwa potrafi się zmieniać bardzo dynamicznie.

Aha. Warto wspomnieć, że prócz trybu Conquest Large jest też zwyczajny tryb Conquest znany z PS3. Naturalnie gra na nim dużo mniej ludzi.

Z dodatkowych ciekawostek: na Battlelogu (na PC albo tablecie) można sobie włączyć BattleScreen. Dodatkowa mapa z aktualizowanym na bieżąco obrazem sytuacji na polu bitwy. Tego też nie było na PS3. A jest bardzo fajne.



Reasumując: 

Battlefield 4 na konsole zdecydowanie został oryginalnie zaprojektowany i zrobiony na next-geny (PS4, Xbox One), wersja na current-geny (PS3, Xbox360) to brutalny re-port. I niby wszystko w niej jest, ale w bardzo, bardzo koszernym wydaniu. Trochę jak jedzenie lizaka przez papierek.

Czytałem o ludziach, którzy przesiadają się na z PS3 na PS4 wyłącznie ze względu na BF4. Nie dziwie się im.




Mogą Cię zainteresować...

4 komentarze

  1. ja właśnie kupiłem PS4 dlatego, że lepiej na tym BF4 wygląda :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Witam.

    Zastanawiam się nad zakupem PS4 , w tym momencie mam PS3 z BF4 i dodatkiem Premium , wiem że do końca marca była szansa na migrację , czy w tej chwili nadal jest taka możliwość ? Już nie mówię mogę kupić grę na PS4 ale jeśli znowu miał bym płacić za dodatek premium to było by już totalnie dziwne zwłaszcza że statystyki się podobno przenoszą itd... ciekaw jestem jak to wygląda :) szukając po sieci trafiłem na Twój wpis.

    Pozdrawiam.
    Sebastian (gracz przed 30) ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. premium przechodzi dodatki dlc niestety nie :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. trzeba je extra ściągnąć, wierz mi. Też myślałem ze Chińską Nawałnicę i pierwsze DLC szlag trafił, ale nie - wystarczy wybrać daną mapę, to gra ją zaciągnie.

      Usuń