Nowy Assassin me gusta!

wtorek, maja 12, 2015

Właśnie jestem na gorąco po obejrzeniu zwiastuna i gameplay'a z zapowiadanego na przyszły rok Assassin's Creed Syndicate. To co zobaczyłem tu:



...bardzo mi się podoba! Mamy rok 1868, mamy Londyn i w odróżnieniu od Londynu z the Order 1886 (cóż za zbliżone daty!) - mamy świat otwarty. Na filmie powyżej widać, że AC przeradza się powoli w Grand Theft... Coach (choć wolałbym skrót GTAC ;)) Bo poza pobraniem z ulicy powozu, w grze są i gangi, i walki między nimi, a sam assassin wygląda przekozacko w tym kapeluszu i z bokobrodami. Jak lump z East Endu. Era przemysłowa, wypisz wymaluj steampunk (gdyby były orki w cylindrach, mielibyśmy remake Arcanum Przypowieść o Maszynie i Magyi!)


Co mnie jednak trochę martwi, to mniejsza ilość ludzi na ulicach niż AC Unity. W Unity, tłumy mi się bardzo podobały. Tu, w Londynie, ludzi jest mniej - może to kwestia tego, że grę robi inne studio? Oby nie spieprzyli gameplay'u, który w Unity stał się już tym czego oczekuję po takiej grze (czytaj: dowolność w działaniu, tj. granie różnymi metodami, szczególnie w misjach kampanii). Innymi słowy - czekam z niecierpliwością!

I by było jasne: teraz, gdy na horyzoncie (7 dni!!!) pojawia się Wiedźmak, oraz to, że uparłem się zrobić w Far Cry 4 platynę (a co!), oraz to, że uparłem się grać jeszcze z chłopakami w BF4 (nowy content w lecie!!), oraz to, że chcę skończyć wspomniane wyżej Unity... wszystko to oznacza, że w Syndicate pogram jakieś pół roku po premierze ;). I w sumie bardzo dobrze, bo wtedy gra będzie działać jak należy! (patrzę tu na ciebie, Unity!).

No to, panie i panowie! Zasiadam w głębokim, pokrytym szkarłatną skórą fotelu, w dłoni mej dzierżę lampkę wybornej whiskey Glenngoyne i... czekam!

Czekam...
A jego imię Dorian Gray! (Fray.. czy jak mu tam...)

Mogą Cię zainteresować...

0 komentarze