Back in business... again!

środa, czerwca 05, 2013

Będzie już drugi dzień, jak odnowiłem subskrybcję EvE z zamiarem pogrania sobie od czasu do czasu!! No i  Ezoko powraca do życia na 3 miesiące co najmniej.

Gdyby nie niedawny DDOS atak byłoby już od niedzieli ;)

*

Zauważyłem, że DUST wystartował wreszcie w pełni. Poza ustawieniem skilli dla mojej postaci (jest inaczej!), nie zagrałem jeszcze żadnej bitwy. Za to Maksiek, który stworzył sobie własną postać, bez skilli, bez całej wiedzy o EvE, na sprzęcie milicyjnym - wlazł do gry i zfragował paru kolesi ^_^ (duma mnie rozpiera, jak widzę jak mój syn wymiata!).

Oczywiście, dam DUSTowi szansę, jak mi się... nie będzie chciało w EvE pograć. Bo czy się chce? A czy kania nie pragnie deszczu?? A czy można się obyć bez POWIETRZA??? ^_^

*

W poniedziałek, zalogowałem się, przywitałem z kolegami z Kozy, grzecznie odmówiłem udziału we flocie, z lekkim uśmiechem skwitowałem tekst któregoś z nowych kolegów na localu, bym nie się nie bał i dołączył do floty bo jest fajnie (on się bał, ale teraz lata i jest git) no i poleciałem...

...tzn wyleciałem ze stacji i próbowałem rozkminić jak się lata, bo 4 miech nieaktywności spowodowały u mnie zaćmę.

*

Fregatę klasy Executioner straciłem w nierównym boju pt. "Pirat i Minmatarczyk". A konkretnie, pirat wpierw rozjebał minnie'go, a potem mnie. Incursus, dual rep, fear my blasta!!. Dało mi to do myślenia.

*

Uaktywniłem kanał "Polygamia" i patrzę, a tam siedzi Dab3r! Pogadaliśmy trochę, fajnie jest :D Piraci z Vudu wciąż latają z nim ;)

*

Fregatę klasy Tormentor wysłałem w daleki patrol w dół przestrzeni kontrolowanej przez Amaryjskie  Siły Zbrojne. W systemie gdzieśtam natrafiłem na wroga, w statku bojowym Republic Fleet Firetail czy jak się zwie to pordzewiałe coś, co jest dumą Minmatarskiej floty. Stoczyliśmy bój, z którego wycofałem się tracąc pole i dronę, sztuk jeden.

Naprawiłem się na stacji, i tylko z jedną droną stwierdziłem... a co tam, on trochę pocięty, może mi się uda.

Minmatarczykowi się udało a mi nie. Ale byłem potwornie, potwornie wolny. W sensie, nie ogarniałem celowania, skróty klawiszowe nie działały itd... Odleciałem sobie kapsułą i pogadaliśmy chwilę.

*

Jestem teraz w destroyerze klasy Coercer, tym samym którym mi się tak dobrze walczyło, zanim go pozmieniali. Mam zamiar latać tym co mam póki nie pospada w walkach.

Plan
plan jest taki, że nacisk kładę znów na solo latanie, i mam nadzieję, że chłopaki z Kozy będą wyrozumiali na tę moją zachciankę. Sprzętu do solo jest trochę, i musi wszystko to spaść. A ja muszę wrócić do tego by wygrywać :D

A potem... a potem się zobaczy, ale snów o atakowaniu z ukrycia nie porzuciłem, więc może stealh bomber albo recon ship wróci do łask?

Mogą Cię zainteresować...

7 komentarze

  1. A wlasnie proboje na nowo sie w to wbic. Tym razem moze juz nieco dokladniej i moze w koncu przeskocze ten okres poczatkowy. Ale spokojnie, troche kopalni, troche kasy, i w koncu bede szkolil dwie postacie na raz, jak sie uda. Zobaczymy;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. kopalni? masochista i zboczeniec.
      Kopanie jest dobre tylko w jednym wypadku GDY PRACUJESZ I KOPIESZ W AFK :P w drugim oknie.

      Usuń
    2. hehe... podobnie z lataniem z transportami. AFK. A ja jestem ciekaw, co też mogą przynieść misje górnicze ;) Tak sobie pomyślałem, że jak całkowicie się spłuczę w pvp i trzeba będzie pokopać, to będę dalej kontynuował Elizunią misje dla Mine Drill ^_^ Chociaż... teraz opłaca się kopać w low/null secu, może ninja mining? Bo przecież nie zdzierżę bez adrenaliny ^_^

      Usuń
    3. To w takim razie jak robic kase BEZ walki?:) chce miec (mam) dwie postacie - jedna jest szkolona w walce (6 mln punktow), ale zapomnialem juz, jak walczyc;p, wiec chce rozwinac druga, zarabiac pieniadze na plexy, zeby szkolic dwie jednoczesnie, i jednoczesnbie na spokojni poznawac universum. Na duze ekscytacje w sektorze 0 i pvp przyjdzie jeszcze czas, mam duzo pracy w tej chwili i chce rozrywki a nie pompy adrenalinowej - spokojnie, powoli, zeby sie nei sparzyc i przeskoczyc 'learning curve';)

      Usuń
    4. Popieram to podejście: powoli by się nie sparzyć. Sam pamiętam swoje początki, pvp odkryłem w drugim miesiącu grania, wcześniej z zamiłowaniem kopałem różne rzeczy, ale zafiksowałem się na mercoxicie i wtedy odkryłem też ninja mining w 0.0, destroyerem :). Pvp odkryłem po drugim kursie na asteroidy, zysków z tego nie było ;)

      Jak zarobić? Myślę, że odpowiedzi udzieli Ci KMH, autor http://wygralem.blogspot.com (on się zna na zarabianiu, ja nie bo nie kumam)

      Usuń
  2. "... z lekkim uśmiechem skwitowałem tekst któregoś z nowych kolegów na localu, bym nie się nie bał i dołączył do floty bo jest fajnie (on się bał, ale teraz lata i jest git) no i poleciałem..."

    Ojtamojtam... wcale sie nie balem, tylko po ponad roku przerwy czulem/czuje sie troche niepewnie ;-)

    Duzo adrenaliny i udanych killi zycze :D

    OdpowiedzUsuń
  3. @Anonimowy - dokłądnie tak, powoli, bez spiny poznać trochę grę. Wejdź na kanał w grze "koza z piekla" to będziemy doradzać. I oczywiście najpierw zrób wszystkie misje treningowe! Tam dają fajne rzeczy i dotykasz prawie każdego aspektu gry. A to pomaga. I daje satysfakcję.

    @Xeyo - coool :D Podziękował!

    OdpowiedzUsuń