Bitewniaki: Stargrunt 2

poniedziałek, stycznia 19, 2009

Czasem, człowiek musi pograć z drugim człowiekiem, bez pomocy komputera. Kiedyś, był to bitewniak Void 1.1. w który ostro graliśmy z kumplami (dokładnie, 3 nas było) mixem figurek z Warzone, Warhammer 40000 i paroma oryginalnymi figurkami do Void 1.1. firmy iKore (już nie istnieje). Duży stół, sesje trwały po 3-4 godziny. Miodnie było! Niestety, z tego okresu (końcówka 2003) nie ostały mi się prawie żadne figurki (a namalowałem ich się trochę i w zasadzie... ładne były).
Potem, dosłownie parę tygodni później odkryliśmy Stargrunt 2 firmy Ground Zero Games - zestaw zasad do symulacji walki na poziomie oddziałów (konkretnie - plutonu) zupełnie inny niż to co proponowały Warzone, Warhammer czy Void. Jedną z nowości, dla nas, były 3 skale gry - 25-28 mm (standard w/w gier), 15mm (czyli prawie skala 1:72) oraz... 6mm. Stargrunt 2 to nie tylko zasady - to był całkiem przekonujący opis świata, sięgający aż do XXIII wieku w przyszłość (tzw. GZG Universe). W tej przyszłości było również miejsce dla Polski :-). Wybraliśmy skalę 15mm. Zakupiliśmy tanie jak barszcz zestawy figurek w skali 1:72 z serii wojsk nowoczesnych (ja kupiłem spadochroniarzy z Budeswehry, kumpel amerykanów z okresu wojny o Irak). I tak powstały dwie armie - Polscy Najemnicy AD 2241 oraz n-ta Brygada Piechoty NAC (North-Anglian Confederation). Dokupiliśmy po parę pojazdów w skali 1:72 i zaczęliśmy rozgrywki.
Poniżej, mała galeria moich Polish Mercenaries, w skali 1:72 czyli 15mm wzrostu:

Pełna armia Polskich Najemników AD 2241
(m.in. 5 dowódców, APC, 2 x ciężka wyrzutnia,  5 x granatnik, 4 x medyk, 3 x wyrzutnia pocisków kierowanych, 3 x snajper, itd).
APC (Armoured Personel Carrier czyli wóz pancerny. Tu wraz z oddziałem, który nim podróżuje)

Dowódca i GML (guided missile launcher)

Operator CKM oraz medyk
Snajper
A to nowa armia - NAC Spec-Ops (night vision operator)
Assault team
Jednym z plusów nowej gry było to, że była idealna na gry w delegacji - cała armia wraz z pojazdem, drzewkami i skrawkami materiałów tworzącymi różne rodzaje terenu, mieściła się w pudełku śniadaniowym. A do gry wystarczał kawałek stołu czy biurka, by wystawić armię złożoną z 30 do 50 ludków 15mm...
Szkoda, że prawie nikt u nas tej gry nie zna. Na szczęście GZG jeszcze istnieje i sprzedaje. Dla bardziej zainteresowanych - odwiedźcie stronę zapaleńców z Kanady - www.stargrunt.ca

Mogą Cię zainteresować...

4 komentarze

  1. Wygląda nieźle - sam tak w Stargrunta grałem. Drobna uwaga tylko: 1:72 to 20mm, 15mm to skala 1:100

    OdpowiedzUsuń
  2. No fakt - zestawy 1:72 nie trzymają skali. Np te figurki w kolorach szaro niebieskich są ok 3 mm wyższe niż najwyzszy z "brunatnych". A kuplowy "NAC" był dla odmiany niższy o 1-2 mm.

    OdpowiedzUsuń
  3. Nietrzymanie skali to jeszcze inna sprawa - fakt, że nawet w zestawach tego samego producenta na jednolity "wzrost" szwejków trudno liczyć. Ale zupełnie abstrahując od niekonsekwencji we wzroście szwejków - 1/72 z 15mm wspólnego nic nie ma - porównaj dowolny model czołgu w 1/72 z modelem tego samego panzera w 15mm - to dwa zupełnie różne światy...

    OdpowiedzUsuń
  4. Co racja to racja. Przypadkowo znalazłem Flames Of War - 1:100, 15mm. Figurki i pojazdy wymiatają i to nawet kosztowo. NIEEEEEEEEEEEEEEE!!!! (to okrzyk anty-wkręcaniowy)

    OdpowiedzUsuń